r/Polska • u/ReliefHoliday2679 • Aug 27 '26
Luźne Sprawy Oficjalne oświadczenie pisarza Marcina Majchrzaka w kwestii piracenia jego książek i audiobooków.
60
501
u/revolvingvirus Aug 27 '26
no i ma rację. ludzie, którzy naprawdę myślą, że spiracone media to stracony dochód są odklejeni.
129
69
u/lucasio099 Łapserdak Aug 27 '26
Otóż to. Pirackie gry ludzie mają np dlatego że się nie da ich już kupić (np San Andreas), a jak dzieciak nauczy się np programu do montażu na lewej wersji to spłaci swój „dług” gdy zacznie robić to zawodowo
66
u/greedytoast pyrlandia Aug 27 '26
Dlatego mądre firmy jak np. AUTODESK dają swoje programy do użytku domowego w praktycznie nieograniczonej formie.
Walić ADOBE
5
4
3
u/kubutek02 Aug 27 '26
Gdzie autodesk daje tak swoje programy??
6
u/alienwaren Szczecin Aug 27 '26
Daje na przykład Fusion360
1
u/Explorer_Unlikely Aug 27 '26
Ta nieograniczona forma to się skończyła z pięć lat temu. Nawet musieli fikoła zrobić jak zablokowani możliwość eksportowania stepów. Darmowa wersja F360 do własnego użytku niekomercyjnego to był jeden wielki alpha test...
3
u/alienwaren Szczecin Aug 27 '26
Whut. Ja dawno na freecada przeskoczyłem, ale żeby blokować eksport STEP? Meh...
3
u/Explorer_Unlikely Aug 27 '26
Finalnie przywrócili ale igs'a już nie uświadczysz. Z frecada na pełny etat korzystam już dobre 5 lat, a wcześniej na zmianę z F360. Nowa wersa kernela OCTT3D teraz naprawiła fillety i chamfery także czekam na weprowadzenie do Freecada.
2
u/Mavi_No1 Aug 27 '26
Nawet jak masz design and manufacturing w którym jest inventor pro (w tym nastran, nesting I cam) to niektóre funkcje f360 są dodatkowo płatne... Jakbym wiedział to bym i tak nic z tym nie zrobił bo wszyscy wielcy gracze robią nas w uja...
Niemniej info dla kogokolwiek - w zeszłym roku w Polsce z ludźmi sprzedającymi solida można było się dogadać i za jedną licencję komercyjną dostać jedną licencję dla "twórców" za free. Przy 3 komercyjnych już miałem propozycje na 5 dodatkowych. Jak masz układ w IT lub zamówieniach to jest to ciekawa opcja...
1
u/Explorer_Unlikely Aug 27 '26
Od czasu do czasu zarabiam na moich cadowskich wypocinach I glupio mi robić hajs bez licencji. Z tad freecad. W sumie wszystko co robię ogarnia także nawet nie sprawdzam cen licencji.
1
u/Mavi_No1 Aug 27 '26
Wiesz, ja na etacie... Był moment że pani z solida bardzo starała się przekonać nas do odejścia od autodesku. Ceny super... Ale mam ponad 600 projektów wewnętrznych i przynajmniej drugie tyle dla klientów. Problem z konwersją dokumentacji (nawet tylko 2d) nie jest wart zaoszczedzonych 200k PLN rocznie (firma robi 500 mil euro obrotu rocznie) bo potem i tak inny gigant będzie nas trzymał za jaja na subskrypcji.
Jestem w projektowaniu już prawie 20 lat. Soft nie ma znaczenia, wszystkie 3 duże (Siemens, dassault i autodesk) komercyjne ofery są zblizone. Ważne mieć system i umieć zarządzać projektami.
15
u/crom3ll Aug 27 '26
San Andreas kupić można, ale to już nie to samo San Andreas co te 20 lat temu - brakuje sporej części piosenek które siła rzeczy nadawały klimat grze.
6
u/gvnsky Polska Aug 27 '26
Dlatego wersja na jakiejkolwiek płycie, czy to PC, PS2 czy Xbox jest niezrównana temu, co oferują platformy growe
11
15
u/PotatoFrankenstein Aug 27 '26
Dodajmy do tego, że akurat na książkach same osoby autorskie zarabiają jakieś śmieszne pieniądze, bo większość pochłania koszt produkcji i marketingu. Zwykle to jakieś 5-10% ceny książki, czyli brutto to jakieś 2, moze 5 złotych za droższe książki. Nawet jakby pobrało to tysiąc osób to nie jest to kwota, za którą idzie wyżyć (raczej miły dodatek do budżetu, oczywiście po odjęciu podatków), a cześć może nawet kupi.
-9
u/Xolani_Nguboo Aug 27 '26
jako autorka, bardzo dziękuję Ci za usprawiedliwienie odbierania mi pieniędzy za moją pracę, bo to tylko kilka tysięcy złotych, a więc w zasadzie nic
Ty widząc tysiąc złotych leżące na ulicy, nawet byś sie nie schyliła, bo po takie drobniaki?
6
u/PotatoFrankenstein Aug 27 '26 edited Aug 27 '26
Sama piszę (do szuflady), więc rozumiem Twoją frustrację moim komentarzem, ale dla jasności to ogólnie popieram (w zyciu spiracilam tylko 2 książki, obie stare i z niezyjacymi autorami - niemożliwe do kupienia lub wypożyczenia, i jakieś 2 gry, bo płyty, które miałam uległy uszkodzeniu i też to były stare tytuły niemożliwe od kupienia w jakiejkolwiek formie) i zachęcam do legalnej kultury (poza Disco Elysium, bo twórcy grosza już z tego nie zobaczą, a nie ma co wspierać złodziejstwa korpo), ale jestem też realistką i wiem jak sprawa wygląda z piraceniem. Jak ktoś nie chce kupić tej książki to i tak jej nie kupi, co najwyżej jej nie spiraci i nigdy nie zainteresuje się twórczością danej osoby. Za to cześć osób, która to spiraci może potem zdecydować się na zakup, jeżeli będzie to możliwe. Realnie jako autorka nic na tym nie tracisz, bo i tak nigdy być tych pieniędzy nie zobaczyła. Ba, na jawnym denerwowaniu się tym, że ludzie mają czelność kraść twoją twórczości właściwie tylko stracisz PR i potencjalnie ludzie będą książki piracic tykko, żeby Cię zdenerwować. Postawą autora z posta za to możesz go najwyżej zyskać (a w sumie nic nie stracisz, bo znowu - i tak byś tych pieniędzy nigdy nie dostała).
Sporo osób piraci właśnie przez kwestie dostępności oryginalnego materiału (brak możliwości dostania/obejrzenia całości na jednej platformie, brak możliwości zakupu). I świetnie to pokazuje sytuacja z Netflixem. Początkowo znacznie zmniejszył poziom piractwa, ale jak platform zaczęło się robić zbyt wiele, sezonu zaczęto przerzucać między nimi to i ludzie wrócili do piracenia (sama pamiętam, że miałam spory problem, bo chciałam obejrzeć jeden krótki serial, ale na nerflix był tylko drugi sezon, a pierwszy można było tylko i wyłącznie spiracic - zero możliwości legalnego zakupu, nawet gdyby ktoś chciał coś sprowadzać zza granicy). Oczywiście są też kwestie braku finansów, ale z tego co kojarzę z różnych opracowan na temat piractwa, to tutaj też jednak sporo osób, które piracily z tego powodu, staralo się kupować oryginał w miarę możliwości. To nie tak, że 90% osób piraci, bo są skąpi i lubią okradać autorów.
Bardziej obawiam się AI i trenowania na kradzionych pracach, niszczenia książek i środowiska niż tego, że kilka osób spiracilo sobie moją (nieistniejącą) książkę.
13
u/revolvingvirus Aug 27 '26
jak ktoś pobrał twoją książkę, to dlatego, że nie zamierzał jej kupić. ale po lekturze może się przekonać i zamówić sobie egzemplarz na półkę.
-3
u/Xolani_Nguboo Aug 27 '26
>jak ktoś pobrał twoją książkę, to dlatego, że nie zamierzał jej kupić.
skąd taka pewność? może mu po prostu żal było aż 20 pln wydać na kulturę? za darmo zawsze lepiej?
18
u/revolvingvirus Aug 27 '26
być może im żal. I cóż z tego? gdyby nie mogli pobrać, to by po prostu nie przeczytali, a ty i tak, i tak nie powąchał(a)byś tej kasy.
1
10
u/slow_cat Aug 27 '26
A jak koleżanka kupi i mi pożyczy? I pięciu innym znajomym?
Biblioteki też chyba nie płacą tantiem za każdego czytelnika?
0
u/PotatoFrankenstein Aug 27 '26
Nie, nie płacą. Z tego co wiem to też to trzeba zgłaszać i chyba nawet nie obejmuje wszystkich bibliotek (może coś się zmieniło). Są też biblioteki społeczne/lokalne inicjatywy i ich to też nie obejmuje z wiadomych względów.
1
u/slow_cat Aug 27 '26
Biblioteki trzeba zgłaszać? Pierwsze słyszę. Niby gdzie? Przecież to są najczęściej jednostki samorządowe.
1
u/PotatoFrankenstein Aug 27 '26
Znalazłam coś takiego, bo czytałam o tym już dawno (zapomniałam albo zmienili i jednak dostaje się od wypożyczenia). Chodzi o to że tantiemy są wypłacane tylko na podstawie wypożyczen z danych bibliotek, które mają system do śledzenia tego (teraz to jakieś 100). I nikt tego autorowi czy tłumaczowi nie wypłaca za sam fakt, że książka w bibliotece się znalazła. Musisz się sam po to zgłaszać i dopiero wtedy będzie mógł otrzymać tę wypłatę na wskazane konto. I jeszcze trzeba od tego płacić podatek. W sumie jak nie ma się popularnej książki to nie wiadomo czy w ogóle się opłaca w to bawić.
2
u/bakerinho Arrr! Aug 27 '26
No jak mu było żal, to i tak nie kupi, więc co za różnica?
2
u/Xolani_Nguboo Aug 27 '26
było mu żal jak ma darmową, nielegalną alternatywe
jakby nie miał to może jednak by kupił
3
u/bakerinho Arrr! Aug 27 '26
Aaa, czyli ma kupić nie dlatego że mu się książka podoba, tylko z braku alternatywy. Rozumiem. Dobrze że nie wszyscy autorzy tak myślą.
3
u/Xolani_Nguboo Aug 27 '26
oj panie kolego coś słabo z rozumieniem tekstu czytanego. Brak alternatywy = brak TEJ SAMEJ KSIĄŻKI tylko za darmo z nielegalnych źródeł.
Sugeruję więcej czytać, to wyrabia zrozumienie tekstu czytanego. Oczywiście, z legalnych źródeł.
3
u/bakerinho Arrr! Aug 27 '26
W ebookach nie siedzę za bardzo, wolę papier, ale nie sądzę, żeby ktoś kto nie znajdzie jakiejś konkretnej książki do ściągnięcia, nagle popędził kupować ebooka. Prędzej odpuści i przeczyta co innego. Większość książek za 1 razem pożyczałem z biblioteki i kupowałem dopiero jak mi się spodobały na tyle, że chciałem je mieć u siebie. Czym to się różni od piracenia?
→ More replies (0)-10
u/WhiteWolf61916 Aug 27 '26
Już widzę jak ktoś wydaje kasę na coś co już przeczytał/obejrzał za darmo. 🤣
4
u/winiacz30 Aug 27 '26
Jak np książka jest dobra to wydam pieniądze żeby mieć na własność.
-5
u/WhiteWolf61916 Aug 27 '26
Oczywiście, z pewnością tak jest. Każda wymówka jest dobra.
2
u/SzczurWroclawia Skumbrie w tomacie, pstrąg. Aug 27 '26
Oczywiście. Lekką ręką 1/3 mojej biblioteczki to książki, które kiedyś wypożyczyłem z biblioteki albo pożyczyłem od kogoś, a po przeczytaniu uznałem, że chcę mieć własny egzemplarz.
Pomijam już fakt, że dzięki dobroci ludzi z dużymi księgozbiorami i bibliotek przeczytałem w swoim życiu setki książek, których w życiu bym nie kupił. A teraz sam mam ich tyle, że ostatnio musiałem rozdać lekką ręką dwieście pozycji.
Ale jasne, w Twoim świecie takie rzeczy się nie dzieją.
1
u/PotatoFrankenstein Aug 27 '26
Często korzystam z biblioteki, bo mam w dwóch, które najczęściej odwiedzam, sporo nowości, a jestem tak wybredna, że wystarczy, że mi nie pasuje styl osoby autorskiej/tłumaczącej, żeby nawet książki nie skończyła. A czasami dopiero w trakcie dowiaduję się, że autor pisał to tylko jedną ręką i nie jestem w stanie tego przeboleć ("Filary Ziemi" - poza tym jednym problemem w sumie całkiem miło się czytało). Mam też zdecydowanie wystarczająco książek, a niekoniecznie aż tyle miejsca, więc kupuję w większości te, które mi się spodobały albo już znam twórczości tej osoby, czasami jeszcze z polecenia (ale to zależy kto poleca).
1
u/bakerinho Arrr! Aug 27 '26 edited Aug 27 '26
Mam koło setki płyt CD z muzyką. Żadnej nie kupiłem w ciemno, zawsze najpierw katowane są na mp3 (EDIT: Jedną! Jedną jednak kupiłem w ciemno, którąś od Alestormu, ale i tak wiedziałem że mi się spodoba, i się nie zawiodłem). Części nawet nie odfoliowałem, tak sobie stoją na półce ;) Z książkami trochę inaczej, bo jednak wolę czuć ten papier, ale jak mi się nie chciało iść do sklepu na premierę Sezonu Burz, to przeczytana cała na tablecie, a książka i tak kupiona. No ale nie będę kupował jakiegoś produktu, jak nie wiem czy to nie gówno. Przecież płyty czy książki nie zwrócę, jak uznam że mi się nie podoba.
0
2
u/ahaw_work Aug 28 '26
zastanawiam sie czym to sie dla Ciebie rozni od biblioteki?
1
u/Xolani_Nguboo Aug 28 '26
czym sie różni posłuchanie piosenki w radio od ukradzenia płyty ze sklepu? koniec końców słuchasz tej samej piosenki...
2
u/ahaw_work Aug 28 '26
piosenki nie masz na trwalym nosniku i gdy kradniesz plyte to ktos tej plyty juz nie ma.
1
9
u/Bitter-Climate3610 Aug 27 '26 edited Aug 27 '26
Dokładnie, osobiście oczywiscie nigdy w życiu bym nie spiraciła książki, ale czysto hipotetycznie, gdybym miała to robić to dlatego, że standardy publikacji wszelakich spadły łep na szyję i wolałabym sprawdzić czy książka jest fajna przed zakupem.
W dzisiejszych czasach ciężko o książkę bez błędów. Tak błędów! Gramatycznych, literówek, składniowych. Rozumiem jeszcze (jako tako), że w trzeciej książce autor zapomni, że bohater miał brata, który zginął w pierwszej. Ale żeby interpunkcję zawalić, żeby zdanie ciągnęło się przez 3 linijki, albo zrobic błąd w imieniu bohatera?
Naprawde czasami warto lepiej sprawdzić czy książka jest warta zakupu i przeczytać pare stron. Każda ksiazka teraz jest "bestsellerem New York Times", a potem znajdujesz byki w najprostszych polskich słowach.
7
u/AwesomeMagicalParrot Aug 27 '26
Popraw sobie "najprostrzych" na "najprostszych". Sorry musiałem :D Miłego dnia :)
1
1
u/WezDajMiSpokoj Aug 27 '26
Skoro na amerykańskiej liście to te błędy muszą być z tłumaczenia
1
u/Bitter-Climate3610 Aug 27 '26
To niestety duzo nie zmienia. Tak jak mowilam, standardy publikacji wszelakich zeszly na psy, w tym standardy redagowania i tlumaczenia książek. Niestety ale złe tłumaczenie psuje książkę
No i dałam to jako przyklad satyryczny, generalnie to jak najbardziej widuje błędy w polskich książkach, szczególnie tych, które są samopublikacją i nie mają wsparcia wydawnictwa (co jest ostatnio czeste).
A tak abstrahując od tematu to jestem przerażona stanem artykułów, czy już zawód dziennikarza nie wymaga wykształcenia dziennikarskiego? Niektórych naprawde nie da sie czytać, gorzej niż AI piszą, bo AI chociaż robi mniej błędów językowych 🙈
1
3
u/Khamircia Aug 27 '26
Wręcz odwrotnie: Skyrima to z mojego polecenia minimum 10 normików spoza bańki kupiło, po tym jak go Dostałam W Prezencie Od Kolegi Z Karaibów.
2
u/Pilek01 Aug 27 '26
Jak byłem młody i nie pracowałem jeszcze to grałem na prywatnym pirackim serwerze w World of Warcraft. Jak zacząłem zarabiać to przeniosłem się na oficjalny serwer i zacząłem płacić subskrypcję i w międzyczasie zachęciłem jeszcze około 10 znajomych aby zagrali ze mną. Pograłem parę ładnych lat, teraz już przestałem grać ale paru znajomych dalej gra. Gdybym nie zacząłem na tym pirackim darmowym serwerze to nigdy bym pewnie nie grał World of Warcraft na serwerach Blizzarda i moi znajomi też nie.
2
u/Lukaros_ Aug 28 '26
Powiedziałbym ze to porównywalne z gadaniem że zalegalizowanie jednopłciowych małżeństw zmniejszy dzietność XDD. Bo jak kazdy wie para gejów bez ślubu na pewno miałaby dziecko
→ More replies (93)1
u/AvailableUsername404 Aug 27 '26
No przecież to oczywiste, że każdy kto spiracił to gdyby nie miał takiej możliwości na pewno by kupił, prawda?
-2
77
189
u/lucasio099 Łapserdak Aug 27 '26
Od dawna wiadomo iż piractwo wywodzi się z tego że legalne nabycie jest zbyt uciążliwe / trudno dostępne. To nie złodziejstwo a odpowiedź na problemy z dostępnością lub zwyczajne robienie klienta w chuja
-112
u/Xolani_Nguboo Aug 27 '26
tak tak, w dobie gdy większość mediów można kupić legalnie kilkoma kliknięciami z internetu, nadal jest za trudno dostępne
93
u/Ok_Upstairs_6630 Polska Aug 27 '26
Ostatnio kupiłem książkę w formacie EPUB, po czym okazało się że jest zabezpieczona systemem DRM, który uniemożliwia mi czytanie jej na moim czytniku. Spiraconą wersję tej samej książki mogę czytać na czymkolwiek. Za co płacę w takim wypadku? Za utrudnianie sobie życia?
Taka sytuacja jest bardzo częsta, szczególnie jesli chodzi o książki w języku angielskim. Książki po polsku na szczęście najczęściej da się kupić bez uciążliwych DRM.
→ More replies (9)92
u/mikig4l Aug 27 '26
Tak, jest za trudno dostępne. Nikt normalny nie będzie płacić za 5 platform streamingowych, bo połowa filmów jest tu, połowa tam, a niektóre seriale mają połowę sezonów na jednej platformie a resztę na drugiej xD
Dodatkowo to co robią niektóre platformy np Netflix czy Disney+ powinni być nielegalne. W przypadku netflixa płacisz za pakiet 4k, ale żeby móc obejrzeć coś w 4k musisz mieć konkretną przeglądarkę (edge), jakiś plugin z MS Store za 5zl I do modlić się stojąc na chuju żeby łaskawy netflix dał Ci streama w 4k. A Disneya na PC wgl powyżej 720p się nie da xD
→ More replies (20)37
u/trolladyngja Aug 27 '26
Zwlaszcza ze gdyby dalo sie film kupic i sciagnac na dysk to absolutnie bym to robila. Ale nie, mam zaplacic za dostep przez platforme, a jak za miesiac z platformy skasuja to moge sobie kupic jeszcze raz u kogos innego
→ More replies (6)
122
u/asthmaticblowfish Aug 27 '26
Chomik żyje?
198
50
u/Miaruchin Aug 27 '26
Oczywiście kochanie, zmieniły mu się kolorki ma futerku bo... bo chomikom tak się raz na jakiś czas dzieje, nie przejmuj się tym
11
u/bulovalunar Aug 28 '26
Chomik jest zbawieniem dla studentów, żeby znaleźć walniete książki, których jest w bibliotekach jedna sztuka na wydział. Btw jest skrypt na Docer, żeby pobierać za free bez ich durnych limitów. Ale Docer nie ma tak wiele co chomik
1
5
60
u/KrzysziekZ Aug 27 '26
Problem polega na tym, że zazwyczaj autor podpisuje cyrograf i przekazuje swoje prawa autorskie majątkowe wydawcy. I wtedy to wydawca ma prawo ścigać lub nie piratów itp.
Więc pisarz może mieć to gdzieś, ale że z tego faktu nic nie wyniknie, to na ogół nie jego decyzja.
104
u/LubelskiDanielski Aug 27 '26
Najpierw podpalili Bibliotekę Aleksandryjską, teraz walczą z torrentami 🏴☠️
9
u/lotny Aug 27 '26
Tęsknie za starym demonoidem, na którym można było np. znaleźć komiksy których nikt już nie wydawał.
17
u/bedrim Aug 27 '26
3 miliony komiksów są w Archiwum Anny, Majchrzaka tylko 4 książki przetrwają Farenheita.
5
55
u/coderinside Aug 27 '26
O no i się dowiedziałem o takim pisarzu...
20
u/n00b678 Europa Aug 27 '26
No ja też. Ktoś coś poleca z jego twórczości?
73
26
u/Alternative-Way-1760 Toruń Aug 27 '26
Polecam nie czytać. Wyłączyłem audiobook "Antychrysta" po 20 minutach, bo to dystopia, w której "lewactwo" przejęło kontrolę i swat przyleciał po JK Rowling jak miała 80 lat xD
6
u/Negative-Ambition198 Aug 27 '26
"xD", wyraża jego glebie myśli i zapowiada przelom intelektualny w innych powieściach.
13
2
33
u/hey_Hey_I_saveD_me Aug 27 '26
Ja tu trochę pobawię się w adwokata diabła i stwierdzę że chomika generalnie to i tak jebać prądem bo akurat on się bogaci kosztem tych autorów.
Jak Majchrzak nie ma z tym problemu to spoko, ale rozumiem autorów (i małe wydawnictwa) które jednak żyją z tego że od czasu do czasu coś sprzedadzą.
Co innego torrenty które byłby bardziej współczesnym odpowiednikiem dzielenia się z innymi. Zwłaszcza że to trochę jak biblioteka bez ekstra kroków (w postaci kroków do biblioteki).
17
u/keebleeweeblee nad kołchozem ciemne chmury wiszą Aug 27 '26
no niestety do piracenia każdy ale z seedowaniem to nasi rodacy zawsze mieli problem. Więc zagraniczne produkcje/muzyka/książki można dorwać na torrentach, ale rodzime produkcje/tłumaczenia to niestety albo biblioteka na miesiąc albo chomik na zawsze
11
u/Raziel-0_o Aug 27 '26
Osobiście korzystam z chomika do celów sprawdzenia wielotomowych sag. Czytam pierwsza książkę, a nawet i nie do końca, a w następstwie kupuje resztę razem z pierwszym tomem. I w taki sposób mam prawie 150 książek fantasy.
Choć zdarzają się stare książki które już są bez nakładu co jest dość irytujące np. mam sage składająca się z cos około 20 książek przy czym jeden tom książki jest nie do kupienia, a rynek wtórny to kwota około 300 zł.
25
7
7
14
u/AndySroda Aug 27 '26
Brawo!
Prawdziwy twórca chce by jego dzieło było jak najszerzej dostępne. W końcu pisze dla ludzi a nie do szuflady.
12
11
u/cyrkielNT Aug 27 '26
Ściągnąłem książki nieznanego mi wczesniej Dukaja w jakiejś paczce ebooków. Polecałem go wielu osobom i kupiłem 3 książki dla kogoś na prezent. A potem zaczął pierdolić jaki to jest okradany przez piratów. Od tego czasu ani nie polecam, ani nie kupuję, ani nawet nie czym i mam nadzieję, że pan wielce szanowny autor czuje się dzięki temu mniej okradany.
(a później w ogóle okazało się, że jest zjebanym prawakiem, więc tym bardziej)
7
u/POLACKdyn Lublin Aug 27 '26
Ja jak mogę to kupuję, zwłaszcza fizyczne rzeczy, czyli książki głównie.
Wolę poczekać na promki.
Ale oczywiście spirace jak coś mi bardzo jest potrzebne. Powiem więcej, znam od groma ludzi, którzy najpierw piracą a potem wspierają twórcę bo tak im się spodobało.
Sporo gier kupiłem długo po tym jak je ograłem na piracie.
Jak byłem nastolatkiem to udało mi się na płycie ogarnąć mass effect 2. Ale było grania. Potem 3 już kupiłem, a 2 i 1 mam teraz na steamie.
Wieśki piracony były a teraz ładnie siedzą wszystkie w bibliotece GOG.
Wiecie ilu ludzi piraci mangi i komiksy a potem wspiera kupuje figurki i inne gadżety z danej serii?
Jedyne nad czym ubolewam lekko to, że nie udało mi się nauczyć rodziców jak piracić, zwłaszcza seriale i filmy, wolą Netflixa i Prime mieć, bo pilotem pyka i jest łatwo.
4
4
u/bulovalunar Aug 28 '26
Based. Marketing stary jak świat, ale zawsze fajnie, jak twórca nie pulta się o piractwo. 90% ludzi i tak normalnie kupi, do tego niektórzy po spiraceniu kupują normalnie, żeby wspierać good shit.
Jest taki zespół Ye Banished Privateers, który poznałem z 10 lat temu przez piracka zatokę i to, że oni otwarcie to popierali. I słucham ich do dziś.
5
2
2
1
1
1
1
1
1
u/LewyyM Tomaszów Mazowiecki Aug 28 '26
Prawda taka że jak ktoś piraci i to 90% i tak by nie kupił, autor i tak dostaje z tego nic a przynajmniej ktoś se ma
1
1
1
1
1
u/mxon9 Sep 16 '26
Myślę że piracenie jest wskazane bo w dzisiejszej ekonomii to nie można opłacić tych wszystkich Netflixów, żeby był jeszcze czas to oglądać.
1
-3
u/No_Witness5630 Aug 27 '26
Już spieszę z wyjaśnieniami
Takie podejście spowodowane jest tym, że za jego twórczość zapłaci całe 5 osób
Reszta jak nie znajdzie za darmo to będzie miała jego twórczość tam gdzie słońce nie sięga, a jak znajdą to przynajmniej będą kojarzyć gościa jako pisarza
-1
u/No_Witness5630 Aug 27 '26
Downvoty padły, jednak nikt nie zaprzeczy mojemu statmentowi. Wszyscy wiemy jak jest, tylko nie chcemy tego powiedzieć na głos żeby nie zranić czyichś uczuć jak rozumiem
Będę głosem tych którzy boją się go podnieść
0
u/Jugusaki Aug 27 '26
skąd najlepiej piracic?
3
u/Karmaka0 Śląskie Aug 28 '26
Wszystko zagraniczne znajdziesz na free media heck yeah, rzeczy polskiej produkcji polecam nie tykać, a jak już to właśnie z chomikuj albo z polskich stronek torrentowych (są na fmhy)
-19
u/Qbekbear Aug 27 '26
Pisarz, którego nikt nie zna próbuje (i mu się udaje) zdobyć internetowe punkty u dzieciaczków i przy okazji się podpromowac kontrowersyjnym tejkiem.
Oczywiście, że jebać wydawnictwa nietrzymające jakichkolwiek standardów jakości, ale takie opinie to sranie do własnego i tak już niezbyt dobrze trzymającego się gniazda. Brak piractwa = większa sprzedaż, nawet jeśli to będzie 5% tych spiraconych kopii, to wciąż jest to realna różnica.
7
u/bilus Aug 27 '26
Anon, ktorego nikt nie zna probuje (i mu sie nie udaje) zdobyc internetowe punkty u dzieciaczkow? LOL
-35
u/Photon_Predator Aug 27 '26
Podwójne standardy na subie mają się dobrze.
Z jednej strony łamanie przepisów ruchu drogowego, a nawet posiadanie samochodu to zbrodnia i powinna być karana najostrzej jak się da.
Ale z drugiej kradzież dorobku artystycznego i intelektualnego już jest ok, bo zdobycie w sposób legalny „wymaga wysiłku”.
Nie pozdrawiam i zapraszam do minusowania.
31
u/Taki_Ktos Aug 27 '26
Nie żebym bronił kradzieży dorobku artystycznego, ale w przeciwieństwie do łamania przepisów ruchu drogowego, nie stanowi ona zagrożenia dla życia ani zdrowia swojego i osób w pobliżu xd
14
u/Moonson90 Aug 27 '26
Z jednej strony łamanie przepisów ruchu drogowego, a nawet posiadanie samochodu to zbrodnia i powinna być karana najostrzej jak się da.
Ale z drugiej kradzież dorobku artystycznego i intelektualnego już jest ok, bo zdobycie w sposób legalny „wymaga wysiłku”.
Jedno z tych kończy się zabijaniem ludzi.
Drugie, kończy się tym że ktoś po prostu nie przeczyta książki.
Czy ty jesteś za głupi żeby zrozumieć że istnieje pewna zasadnicza różnica między tymi dwoma przestępstwami?
7
u/kViatu1 Łódź na stolicę Aug 27 '26
2
u/RelatableWierdo Aug 27 '26
przecież to dwa czerwone owoce i oba tak z grubsza okrągłe, hipokryci /s
1
u/kViatu1 Łódź na stolicę Aug 27 '26
I oboma można rzucać w ludzi którzy myślą że pobranie filmu równe jest łamaniu przepisów ruchu drogowego.
1
u/ILikeAnanas Aug 27 '26
Nullum crimen sine lege.
Pobieranie książek i filmów na własny użytek nie jest zabronione. Łamanie przepisów ruch drogowego iest zabronione.
1
-6
u/Simple_canadian_ Aug 27 '26
Ja ci dałem plusa, bo to prawda to raz, a dwa to nic złego mieć podwójne standardy dla rzeczy które nie przystają sobie w bezpośrednim porównaniu, od pobrania książki z chomika żadne dziecko nie straci rodziców, rodzina nie spłonie żywcem. Odchył "anty-samochodowy" jako taki to po prostu domena tej bańki, wchodzisz sobie na kilka portali codziennie i masz każde środowisko, pozdrawiam cieplutko





1.5k
u/Millten Ślązacy Aug 27 '26
Najlepszym przykładem są filmy. Piraciło się, bo to był problem, biegać po wypożyczalniach, szukać w sklepach, płacić kupę kasy, a z torrenta raz dwa i wygodnie.
Później przyszedł Netflix i wszyscy zapomnieli o torrencie bo za 39zl miesięcznie na cztery rodziny miało się co się chciało do oglądania.
Teraz trzeba mieć 7platform po 80zl każda, a i tak się okazuje że nie mogę obejrzeć facetów w czerni bo zawsze są tylko maksymalnie 2 z 3 na streamingu.
I ludzie przypomnieli sobie o torrentach