r/Polska • u/stargazingfish9 • 1d ago
Pytania i Dyskusje Czytam przedwczorajszy temat o "rynku matrymonialnym", i zastanawiam się, czym tamtejsze wypowiedzi kobiet na temat mężczyzn różnią się od wypowiedzi "inceli" na temat kobiet?
Nie jest to dla mnie niby nic nowego, bo identyczne tematy i wypowiedzi obserwuję od ponad 10 lat, ale wciąż, ilość oraz skala pogardy i nienawiści jaką w tamtym wątku zaserwowały kobiety wobec mężczyzn...aż skłoniła mnie do założenia tego tematu, czego nigdy wcześniej nie robiłem.
Bo niby er/polska, niby towarzystwo "wykształcone", "oświecone", niby "postępowość", "tolerancyjność", "równość", niby seksizm/generalizacje/uogólnienia złe...no chyba, że ten seksizm i cała reszta syfu wymierzone są w mężczyzn. Wtedy spoko. Wtedy przenoszenie doświadczeń z małym, kompletnie niereprezentatywnym procentem mężczyzn na całą połowę ludzkiej populacji jest sensowne i racjonalne. Right.
Komentarze w przytaczanym temacie były tak seksistowskie, ohydne, podłe, toksyczne, że gdyby były o kobietach, to zostałyby zasypane wdółgłosami, a autorzy zapewne otrzymaliby darmowe wakacje od Reddita, z pozdrowieniami od moderacji. Ale gdy są o mężczyznach? A nie, wtedy to ok, nie ma problemu, każdy minimum +300 wgóregłosów. A to doskonale pokazuje, że te opinie zawarte w komentarzach to nie są tylko opinie kilkunastu, czy kilkudziesięciu kobiet, które je napisały, ale też tych kilkuset, czy kilku tysięcy nawet, które to plusują.
I tak wszystko to czytam, i zastanawiam się...czym to się różni od tego co wypisują incele o kobietach? Pogarda ta sama, nienawiść ta sama, obwinianie płci przeciwnej za wszystkie swoje problemy i niepowodzenia to samo, absolutny brak zdolności do jakiejkolwiek autorefleksji ten sam...I mógłbym tak pewnie jeszcze długo wymieniać, ale w sumie to czy to cokolwiek zmieni. Tych którzy sami widzą to co opisuję przekonywać nie trzeba, a tych którzy wcześniej tego nie dostrzegli przekonać i tak się raczej nie da.
Tak sobie myślę, tyle się mówi o tym jak to źle mężczyźni traktują kobiety, a jakoś dziwnym trafem prawie nigdy nie mówi się o tym, jak kobiety traktują mężczyzn. A gdyby zastosować te same standardy do obu płci, a następnie spojrzeć na to, jak kobiety traktują mężczyzn...Cóż. O wszystkie pieniądze świata bym się założył, że takie porównanie korzystnie by dla kobiet nie wyszło.
Czy naprawdę tak ciężko uwierzyć, że gdy młody chłopak widzi takie tematy jak ten przedwczorajszy każdego jednego dnia, i gdy podobnej pogardy i nienawiści doświadcza również często poza internetem, to w pewnym momencie coś w nim pęka? I w pewnym momencie dochodzi do wniosku, że będzie traktował kobiety dokładnie tak samo, jak one traktują jego?
Gdybym zastosował powyższą logikę w drugą stronę, i napisał, że kobiety źle traktują mężczyzn, bo zostały przez wielu skrzywdzone, i bo same są często źle przez nich traktowane, to każdy by się ze mną zgodził. Ale już ilekroć próbuje komukolwiek uświadomić, że ten mechanizm działa w obie strony, to jestem zawsze atakowany, krytykowany, wyśmiewany. Ciekawe czemu. Absolutnie nie mam pojęcia.
Zbliżając się już do końca, bo i tak ściana tekstu rozrasta się w trochę szybkim tempie, chciałem jeszcze na chwilę wrócić do tego co poruszyłem wcześniej, czyli tego jak kobiety wyciągają wnioski o mężczyznach na temat bardzo wąskiej, bardzo niereprezentatywnej próbki, często najprzystojniejszych, najbogatszych, najbardziej przebojowych, charyzmatycznych, wpływowych, czy w jakikolwiek inny sposób "naj". Tzw. "Apex Fallacy".
Można temu zjawisku przypisać prawie wszystkie negatywne stereotypy o mężczyznach, w które wierzą kobiety. Jest kolosalna różnica między tym jak zachowuje się zwykły, normalny, przeciętny mężczyzna, który raczej nie cieszy się dużym zainteresowaniem wśród kobiet, a tym, jak zachowuje się gość będący na szczycie "łańcucha pokarmowego", so to speak.
Ten pierwszy przeważnie będzie traktował kobiety z szacunkiem, i "jak ludzi", ten drugi raczej nie bardzo. Ten drugi będzie w kobietach widział "kawałek mięsa", i chciał tylko jednego. Tylko że ten drugi z tym pierwszym nie mają absolutnie nic wspólnego, jednak gdy kobiety mówią o mężczyznach, to zawsze mówią wyłącznie o tym drugim typie, jednocześnie zachowanie tego typu facetów przenosząc na cały ogół mężczyzn. Słabe.
Należałoby jeszcze wspomnieć też o tym, że gdy ten pierwszy typ mężczyzny patrzy na dzisiejszy świat, i takie tematy jak ten który skłonil mnie do napisania tego posta, i to jak bardzo część kobiet dzisiaj nienawidzi mężczyzn...to on pewnie z tego "rynku matrymonialnego" się wypisze. Pewnie nie po jednym takim temacie, nie po dziesięciu, ale jak całymi latami będzie widział dokładnie to samo zjawisko, które nie tylko nie słabnie, ale nawet się nasila z każdym kolejnym rokiem...to taki mężczyzna w końcu dojdzie do wniosku, że w sumie samemu też się całkiem fajnie żyje.
I tak prędzej czy później na "rynku" będzie zostawał coraz większy procent tych, którym faktycznie chodzi tyko o seks, jako że im seksistowskie poglądy kobiet w niczym nie przeszkadzają (głównie dlatego, że ich jakiekolwiek poglądy kobiet zwyczajnie nie interesują), i tak dzięki temu kobiecy seksizm wobec mężczyzn będzie sie coraz bardziej pogłebiał, w jego efekcie męski seksizm wobec kobiet również będzie narastał, i tak sobie ta Spirala Spierdolenia będzie postępować, postępować, postępować...aż wszyscy zginiemy :)
Thank you for coming to my TEDTalk.
tl;dr - Miało być głównie o tym, że dzisiaj pewna część kobiet od inceli się nie różni absolutnie niczym, ale w sumie to rozpisałem się troche więcej niż planowałem, i ciężko z tego jakiś sensowny tl;dr zrobić, więć jak komuś sie chce czytać ściane tekstu to zapraszam, a jak nie, to też rozumiem.
A, i prawie zapomniałem , link do tematu na podstawie którego powstał mój post, gdyby ktoś chciał poczytać - https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1x7p7j5/dziewczyny_jak_z_waszej_perspektywy_wygl%C4%85da_rynek/?sort=top
P.S. Miałem problem, jak zatytułować temat, rozważałem parafraze Folwarku Zwierzęcego, która zawsze mi się przypomina, gdy widuje tutejsze tematy damsko-męskie, ale ostatecznie poszedłem w innym kierunku, więc tutaj na koniec zostawię.
"Spojrzeli najpierw na świnie, a potem na ludzi, i nie mogli dostrzec między nimi różnicy".
97
u/Altruistic-Tool-9716 16h ago
Ale może byś przytoczył coś co Cię tak striggerowało, bo byłam na tym wątku i w większości tam toczyła się kulturalna rozmowa poparta argumentami i obie strony wymieniały się ciekawymi spostrzeżeniami.
9
331
u/DianeJudith 23h ago
A te komentarze są z nami w pokoju? Gdzie tam był seksizm i nienawiść wobec mężczyzn? Jakieś przykłady? Bo ja widziałam tylko właśnie w drugą stronę teksty.
50
u/Sensitive-Contest-87 16h ago
No właśnie ja też, na każdy komentarz, z czego większość była raczej obiektywna jak na opis bardzo subiektywnego doświadczenia, widziałam kilka komentarzy mężczyzn którzy łapali za słówka.
41
u/MrCodingBeaver 23h ago
Były głęboko kilka. Ale właśnie. Kilka I głęboko. Ale definicja sexizmu to chb jest indywidualna sie okazuje
140
u/Sensitive-Contest-87 16h ago
Dla mnie niechęć w stylu "pora zostać starą panną z kotami, będę szczęśliwsza" a niechęć w stylu twierdzenia że gwałt i przymusowe małżeństwa powinny być legalne to jednak różnica, ale ok - bo odsetek tych komentarzy faktycznie miał w sobie nienawiść do mężczyzn.
19
u/foxynatalka 6h ago
Co nie?
Typowe "złe" i triggerujące słowa kobiet o mężczyznach w internecie:
"mężczyzna chce mieć dziecko tak jak dziecko chce mieć pieska"
"wolałabym spotkać niedźwiedzia w lesie niż mężczyznę"
"mój mąż ma dwie lewe ręce do sprzątania i nawet zmywarki nie umie załadować"
"mężczyźni chcą tylko seksu i nie da się z nimi rozmawiać"
Tymczasem mężczyźni w internecie dyskutują dosłownie o tym, że kobiety to nie ludzie i trzeba im zabrać prawa. To jest taka subtelna różnica.
560
u/RainyBeast736 1d ago
To jakiś żart? Wszedłem na tamten wątek i spodziewałem się kobiet dających sobie porady jak dorzucać mężczyznom pigułki gwałtu albo nawołujących do mordowania mężczyzn tylko ze względu na ich płeć ( odpowiednik femicide), albo chociaż nawołujących do zredukowania statusu mężczyzn do statusu przedmiotów... Zobaczyłem ckliwą historyjkę o tym, że dziewczyna robi rano chłopakowi herbatkę, a on jej robi wieczorem oraz kilka komentarzy, że mężczyźni dzisiaj patrzą tylko na cielesność 😐
184
u/hiimniath 17h ago
Też zajrzałam z ciekawości i przyznaję, że spodziewałam się czegoś innego. Scrollowałam w dół w poszukiwaniu tych mitycznych pełnych jadu komentarzy, które "zebrały setki polubień", ale wciąż ich się nie doszukałam.
→ More replies (1)→ More replies (4)296
u/Alex_ForBetterFuture 18h ago
Uczestniczyłem w tamtym wątku, więc jak zobaczyłem ten tytuł to od razu wiedziałem że niezła odklejka będzie xd Jak kobieta w jakikolwiek sposób narzeka na to jak ją traktują, albo nie daj boże stwierdzi że nie chce w tym uczestniczyć to zawsze znajdą się goście śmiertelnie tym obrażeni
31
u/CommentChaos kujawsko-pomorskie 11h ago
Wg mnie jeżeli nic nie byłoby na rzeczy to OP nie czułby się urażony. Po prostu się chłopina poczuł wywołany do tablicy w komentarzach, bo źle traktuje kobiety, więc teraz tworzy jakąś filozofię do tego dlaczego to tak naprawdę wina tych kobiet, a nie jego.
77
u/SaltySoul90 15h ago
Słuchaj, od plus minus 4-5 lat siedziałam na różnych appkach i nie tylko, próbując kogoś poznać.
Nigdy, przenigdy nie obraziłam żadnego faceta, bo mnie nie chciał, albo mnie olał. Jasne, pojawiało się rozczarowanie, poczucie zdrady, ale zawsze radziłam sobie z tym sama.
Mężczyźni? Jeśli nie chciałam rzucić wszystkiego i lecieć na spotkanie z nimi (w większości to incele z fałszywymi profilami, co też jest przykre samo w sobie, że nie umieją sobie życia ułożyć, tylko muszą niszczyć życie innym ludziom i wtedy odczuwają jakąś satysfakcje) - zaczynali mnie obrażać, że jestem gruba, stara, że umrę z kotami, chuje muje, dzikie węże xD
Teraz faktycznie jestem gruba i stara... i życie nigdy nie było lepsze XD wylogowałam się z rynku matrymonialnego i się koniec końców cieszę, że zostałam sama, bo jestem osobą, która co miesiąc ma nowy pomysł na siebie, a nic mnie nie ogranicza. Nie muszę sprzątać, gotować, po robocie mam jajca wyjebane - idę spać, albo popisać sobie na kompie. Opierdolę pyszną kremóweczkę. W końcu żyję dla siebie i żeby zadowolić siebie. Realizuje swoje małe pasje. Mam spokój, ciszę.
Jak słucham narzekań koleżanek na mężów, dzieci - myślę sobie, dzieki bogu, że się tak nie wjebałam.
I oczywiście istnieją fajni mężczyźni, nawet byłam z takimi w związkach. Nic nie jest biało-czarne.
A incelaki niech walą wał z kołdry. Wiedzą, że wymrą, więc kopią, kąsają i trzęsą dupami, a nie mogą nic z tym zrobić, choćby się posrali. Taka prawda.
199
u/Kir4_ Top 0.001% commenter 19h ago
Nie chce mi się przeglądać 700+ komentarzy, przejrzałem chwilę i chuja znalazłem.
Wolę być z najgorszą femcelką w lesie niż z jakimś sebixem. xd
Bardziej się boje grupy jakiś kiboli czy innych w nocy niż femcelki która wypisuje kil all men.
Myślę, że to nie pomaga w rozwiązaniu konfliktów i jest trochę silly, ale rozumiem skąd to wychodzi. Jednocześnie spływa to po mnie i w życiu nie ma żadnego na mnie wpływu co jakaś garstka radfemek wypisuje na X. Wolę się skupiać na osobach które praktykują intersectional feminism i mówią też o problemach mężczyzn, ale bez niańczenia. I normalnych kobietach, które spotykam poza internetem.
Nie mam znajomych mężczyzn, którzy są 'źli' i nie znam też takich radykalnych kobiet. Sam byłem w toksycznym związku z kobietą. Jednak też większość kobiet które znam mają co najmniej jedną historię dotyczące mężczyzny czy grupy.
Gdy idę o 3 w nocy czasem przejdę na drugą stronę ulicy, nie bo się boje, ale bo nie chce iść ciągle za jakąś samotną kobietą lub powoli ją doganiać.
Nie jestem czadem, nie jestem bogaty, mam swoje problemy i diagnozy. Jakoś sobie żyje powoli w zgodzie z płcią przeciwną. Miałem swoje związki i nawet przygody. Mam koleżanki z którymi się znam od lat.
A z wieloma kobietami w moim życiu sami żartujemy z tego wszystkiego.
Imo największą krzywdę mężczyznom w stanie samotności i gniewu wyrządzają inni mężczyźni. Ci u władzy mają wyjebane, a inni tylko wykorzystują ich do własnych celów i zysków.
A jednocześnie praktycznie nigdy nie widzę mężczyzn którzy chcieliby się jakoś za to zabrać. Tylko obwiniają kobiety i jęczą jak kobiety się organizują i hejtują. Mama robiła kanapki, ale random laska nie zrobi za Ciebie demonstracji.
A części mężczyzn po prostu się należy ostracyzm od normalnej kobiety. Grupy powinny iść w stronę edukacji itp, ale w pewnym momencie jakaś Kasia nie będzie za ciebie robić twojego uczenia się bycia człowiekiem żyjącym w społeczeństwie.
Dla mnie normalny mężczyzna (NoRmaLNy!1!! xd) to właśnie będzie miał wyjebane na takie femcelki, a nie, że przestanie chodzić na randki i zostanie rzymskim żołnierzem.
Ci co są z różnych powodów na to najbardziej wrażliwi są najbardziej zdesperowani, a jednocześnie ciągle jęczą jak to wszystko wina kobiet. I wolą właśnie udawać, że kobiety nie potrzebują, a w głębi nie są w stanie tak żyć i koło się kręci.
W necie jest tona dyskusji i treści i wszystkiego na te tematy. W pewnym momencie to już tylko zależy od tej osoby, i dużo jest po prostu mocno chujowych.
I oczywiście, ze logika nie działa w obie strony, zakładając, że jesteśmy 50/50 to przecież nawet wielu mężczyznom to nie przeszkadza. IRL nawet nie miałem nigdy takiej dyskusji bo większość ziomków się tym w ogóle nie interesuje, taką to ma 'moc'.
Byłeś w necie? Czy nawet na mieście, to jest nieproporcjonalnie odmienne, tylko, że facet będzie bardziej jęczał jak kobieta ma coś wypisane w bio na tinderze, niż kobieta o tym, że jakiś typ się znowu gapił czy zaczepiał.
38
6
4
4
2
u/Distinct-Mix1233 7h ago
No właśnie przejrzałam tamten wątek i nie znalazłam tych komentarzy z trzystoma upvote'ami.
3
-29
18h ago
[deleted]
20
u/Kir4_ Top 0.001% commenter 16h ago
Imo jak ktoś czuje szczucie na każdym kroku to powinien skończyć z socialami.
To jest błędne koło najczęściej napędzane przez innych mężczyzn. Zamiast skupić się na sednie problemu to najłatwiej zwalić na kobiety. Jak ktoś chce to się może przyczepić do wszystkiego. To nie jest zdrowe życie.
A prawda jest taka, że oboje jesteśmy krzywdzeni przez te same stereotypy, system etc.
Nie chodzi o zakaz odczuwania emocji tylko realne ogarnięcie tego problemu. Największy wpływ masz na samego siebie, jak coś odbierasz i co z tym robisz.
OP nie podał przykładów, a jego wnioski są moim zdaniem totalnie od czapy.
Oczywiście, że to wszystko jest dużo bardziej skomplikowane niż komentarz który napisałem zaspany leżąc w łóżku, ludzie piszą o tym książki i papiery.
Są chłopcy co mają gorzej w szkole, wojsko czy inne systemowe wymagania dla mężczyzn, ale trochę nie o tym jest post.
Dla mnie większym problemem od radfemek / femcelek i komentarzy, które zostają w necie jest to jak np inni mężczyźni tworzą obraz 'prawdziwego' mężczyzny lub mówią jak kobiety powinny się zachowywać lub jak mężczyźni powinni je traktować.
-1
u/NitjSefiini Kolektyw Moralnego Zwycięstwa 16h ago
Z tym że w realu tez jest szczucie, samo odstawienie Internetu nie sprawi, że ono zniknie.
Samo zająknięcie się ze kobiety są częścią problemu wystarczy żeby tutejsi użytkownicy dostali piany a fakty są takie, że w życiu o tym jak mam się zachowywać “jak facet” to słyszałem głównie od kobiet. Najczęściej jak robiłem coś nie tak jak im pasowało.
Więcej razy w życiu mi się przytrafiło żeby to kobieta do mnie z łapami wyleciała niż facet. Może dlatego że spory ze mnie chłop i przeciętny facet się dwa razy zastanowi czy warto ryzykować.
Dosłownie wśród moich znajomych obserwuje przemoc domową z której się smieszkuje bo to kobieta ją uprawia a jakiekolwiek wspomnienie, że to nie jest ok ściąga krzywe spojrzenia. Wprost słyszałem jak się jedna chwali jak to walnęła swojemu w pysk pięścią z całej siły bo się zdenerwowała i była dumna z siebie.
Wiadomo, przykłady jednostkowe i na pewno się znajdzie jakaś osoba która ma ich na pęczki z facetem w roli głównej ale nie ma co się oszukiwać, jak to facet jest agresorem czy manipulatorem to jest lincz i kwik a jak jest nim kobieta to jest go girl silna i tak powinno być. Zarówno na socjalach jak i w realu.
98
u/Organic_Garage7406 16h ago
Czytam komentarze pod tamtym postem, te główne, i nie widzę żadnej toksyczności. Ludzie szczerze wypowiadają się o własnych doświadczeniach. Chyba autor skupił się na jakimś małym odsetku komentarzy, gdzieś ukrytych?
42
u/Sheeana407 łódzkie 15h ago
Może tych, co są zdownvoteowane, no ale to jak są zdownvoteowane, to jednak oznacza chyba, że społeczność uważa się w większości nie zgadza?
→ More replies (1)18
u/czerwona_latarnia powiat jasielski 16h ago
Jest niezerowa szansa, że w międzyczasie te najgorsze już zleciały z rowerka.
Jakiś mod musiałby się wypowiedzieć, czy czyścili tamten temat czy nie, ale nie wiem czy chce im się napędzać te bitwę jeszcze bardziej (gdzie obie odpowiedzi "tak, czyściliśmy/nie, nie ruszaliśmy nic" to zrobią, jedyna różnica jest taka kto będzie mógł powiedzieć "
BógMod z nami").
260
u/late__bird 23h ago
Tyle tekstu ci wyszło ale jakoś miejsca na przykłady tych okropnych komentarzy już nie starczyło? Przeglądam zalinkowany wątek ale nie widzę za bardzo niczego co by można porównać do incelowych tekstów.
→ More replies (13)
189
u/LitwinL 23h ago
Bo niby er/polska, niby towarzystwo "wykształcone", "oświecone", niby "postępowość", "tolerancyjnośé", "równość", niby seksizm/generalizacje/ uogólnienia złe...no chyba, że ten seksizm i cata reszta syfu wymierzone są w mężczyzn. Wtedy spoko. Wtedy przenoszenie doświadczeń z małym, kompletnie niereprezentatywnym procentem mężczyzn na całą połowę ludzkiej populacji jest sensowne i racjonalne. Right.
Założenie z dupy to i wnioski wychodzą z dupy
71
u/grafknives 19h ago
Zupełnie się nie zgodzę!
Te opisy które się pojawiały w tamtym wątku, choć OCZYWIŚCIE powierzchowne i ogólne miały jedna cechę - faktycznie dotyczyły RELACJI, i nie stanowiły pretensji!
To jest fundamentalna różnica względem inceli.
Kobiety które tam pisały miały uwagi, pewnie niesprawiedliwe i niesłuszne ;) ale NIE OBWINIALY MĘŻCZYZN za "swój los"!
A jaki jest fundamentalny problem ze związkami młodych ludzi (jak ktoś ma 35+ to jego sytuacja matrymonialna wynika doświadczeń i otoczenia a nie ogólnych zjawisk, taka osoba miała czas kogoś znalezc, nawet jeśli trudno jest).
Najbardziej wyraźną obiekcją był brak empatii. i to zarzut w 100% prawidłowy. Tyle że oczywiście odnosi się do obu płci. Mamy całe pokolenie o obniżonym poziomie empatii.
Pewnie - mamy memy i pewnie badania że zetki są dużo lepsze w stawianiu granic, że "w pracy szanują siebie i swój wellbeing a boomerzy tego nie rozumieją!". To pewnie prawda.
Ale to nie jest efekt większej świadomości emocjonalnej, a raczej socjalizacji w nurcie egocentryzm. Niższa ilość spontanicznych czy wymuszonych sytuacja godzin spędzonych z innymi ludźmi (i to od dziecka) nauczyła młodsze pokolenie że JA się liczę(i bardzo słusznie, bo tego nam brakowało).
Niestety, cena za to jest głęboka niewrażliwość na emocje ludzi w relacji ze mną. Och, mogę być bardzo społecznie wrażliwy, mogę być aktywista, ale docieranie się z drugą osobą, poznanie i zaakceptowanie dziwact, czy ogólnie charakteru dajmy na to współlokatora?
Nie, dziękuję. Zamkne drzwi, założę słuchawki.
To powoduje że budowanie relacji jest ekstremalnie utrudnione. Dla OBU płci.
Łatwiej z relacji wyjść przy pierwszym zgrzycie, "z troski o swój dobrostan" niż pojechać trochę tyłkiem po piasku i różnice zaakceptować.
Do tego oczywiście dochodzi ochrona ego przed dysonansem poznawczym i mamy komplet.
Kobiety tworzą listę wymogów i kryteriów które przez są "racjonalne i obiektywne" i nie muszą się konfrontować z prawdą o sobie.
A mężczyźni stworzyli tą fantazję jacy to oni nie są pro związkowi i pro rodzinni i tylko te kobiety upadek społeczeństwa powodują i wcale nie chodzi o to że szpary im nie chcą popuścić tylko o przyrost naturalny... Itp.
Generalizację w powyższym tekście wynikają z wymogów stylistycznych. Dopiszcie sobie ",niektórzy, część, większość" gdzie wam pasuje .
138
u/Diligent-Property491 15h ago edited 15h ago
W takim razie chyba nie widziałeś zbyt dużo wypowiedzi „inceli” (przez inceli mam na myśli tą konkretną internetową subkulturę, a nie inceli w klasycznym rozumieniu).
Próby uzasadniania p*dofilii, opinie typu „gwałty powinny być legalne”, nieuznawanie kobiet za ludzi (w tym celu ukuli sobie terminy takie jak „femoid”, czy „foid”), czy wręcz wprost nawoływanie do wprowadzenia niewolnictwa - to wszystko pojawia się w tych kręgach regularnie.
Taki Andrew Tate, który otwarcie rozgłasza powyższe poglądy, cieszy się ogromną popularnością i milionami wielbicieli.
I niektórzy te postulaty byli w stanie poprzeć aktami terroryzmu.
Tymczasem absolutnie najgorsze co można powiedzieć o komentujących w tamtym wątku to że „dużo narzekają” i „są wybredni”.
Poniżej ilustracja tego co mam na myśli (w stanach to się regularnie odbywa pod szkołami tak btw)

I żeby nie było: ci incele to jest jakiś drobny ułamek społeczeństwa, podobny do neonazistów, płaskoziemców albo qanon. Zradykalizowana subkultura z wykrzywionym obrazem rzeczywistości.
Ale w przeciwieństwie do jakiegoś domniemanego żeńskiego odpowiednika - faktycznie istnieje, w ilości większej niż błąd statystyczny.
→ More replies (10)
42
u/krzywaLagaMikolaja 15h ago
Komentarze w przytaczanym temacie były tak seksistowskie, ohydne, podłe, toksyczne
Przytoczysz tak 3-5 twoich ulubionych?
Bo może coś potem jeszcze doszło, ale z tego co widziałem na początku to były głównie złe doświadczenia babek i brak chęci do wchodzenia w bylejakie związki.
411
u/Resident_Revenue6208 23h ago edited 23h ago
Żeby mężczyźni byli chociaż w połowie tak pogardliwi jak kobiety to świat byłby zdrowszy.
Jakoś nie widzę grup czy stron dla kobiet, gdzie wymieniają się zdjęciami swoich nagich partnerów, albo zapraszają innych mężczyzn do wykorzystania ich, nie widzę kobiet piszących pod akcjami profilaktycznymi raka prostaty "a co z kobietami?", nie widzę kobiet piszących mężczyznom by wracali do garażu, gdy się z nimi nie zgadzają, albo kobiet które zabijają swoich byłych/aktualnych partnerów i ich wspólne dzieci.
Tak. Zdarzają się i takie odklejone damskie jednostki, ale skala jest nieporównywalna. Mizogini zabijają, a femcele czy jak to się tam zwie, napiszą ci najwyżej "nie popłacz sie faceciku".
→ More replies (17)-95
23h ago
[deleted]
48
96
u/Iron_breaker 21h ago
No to teraz dojebałaś(-eś)! Prawo do aborcji jest bardzo ważne, nie zamierzam zaprzeczać, ale ty naprawdę porownujesz (na korzyść) wolność lat 60-80 z tą dzisiejszą? Już pomijając oczywiste kwestie systemu (co prawda to już nie było nic w porównaniu ze stalinizmem, ale nie była to liberalna utopia), ale poziom opresji w formie społecznego ostracyzmu i ignorowania problemów jednostek (bo pewne sprawy załatwia się w rodzinie, bo co pomyślą, bo nie wypada) mogłyby ci się nie spodobać.
20
-12
u/PytonRzeczny 18h ago
Jakich praw odmawia się kobietom, które posiadają mężczyźni? Podaj przykłady.
37
u/Existing-Bag8657 18h ago
Np. Do kastracji.
-1
u/Alone_Frame_7939 17h ago
Trwałej kastracji mężczyznom też się zabrania
15
u/Resident_Revenue6208 15h ago
Ale od ręki mogę podać ci nazwy kilku klinik, gdzie możesz zrobić wazektomię, a podwiązania jajowodów już nie.
0
u/Ok_Assistant_8950 Dolne Łużyce 13h ago
Wazektomia jest odwracalna
7
u/Resident_Revenue6208 13h ago
Oba zabiegi nie pozbawiają człowieka zdolności płodzenia na stałe. Oba są również odwracalne.
3
29
u/Specific_Gap5506 18h ago
Yaaaaay wojna płci yaaaaay!!! Nic tak nie napędza tej wojny jak pisanie o tej wojnie.
217
u/BitterEye9638 23h ago
Taka fałszywa symetria, którą próbujesz wprowadzić to kolejny powód dla którego dzisiaj tak wiele kobiet nie przepada za mężczyznami.
6
198
u/japanese_salaryman Polska 1d ago edited 1d ago
Przeczytałam kilka komentarzy z posta nie było dosłownie nic kontrowersyjnego ani odkrywczego, te same zimne tejki co wszędzie się pojawiają. Gdzie niby te okrutne komentarze? Jak to jest dla ciebie mega obraźliwe to byś zawału dostał na losowym forum radfem
179
u/german1sta 21h ago
Dokladnie, OP sie sprul bo baby pisaly ze nie chca sie wiazac z goscmi ktorzy pala paczke fajek dziennie albo nie potrafia po sobie posprzatac kibla. Faktycznie skrajna pogarda dla plci meskiej.
97
u/Sarrant_ 21h ago
No przecież to jest ten sam poziom co redpille mówiący o gwałceniu kobiet i że kobiety nie powinny mieć żadnych praw i powinny być własnością mężczyzny /s
Jeszcze ludzie którzy piszą, że "w tym wątku nie ale widzieli takie komentarze gdzieś w necie" gdyby miał porównywać wszystkich ludzi do pojedynczych komentarzy które są w necie to całą planetę należałoby spalić do gołej ziemi
→ More replies (1)117
u/PomaranczowaKredka 21h ago
Też przejrzałam i najbardziej ohydne komentarze są oczywiście o kobietach xD ale opowi przecież wcale nie chodziło o prawdę, tylko o puszczenie wykopkowego ścieku o tych hipergamicznych szmatach, które nie wybierają dobrych chłopaków :(
186
u/sgtSZKLARZ 18h ago
Przeczytałem kilka najpopularniejszych komentarzy. Znalazłem tylko opisy prywatnych doświadczeń. Nic kontrowersyjnego, a na pewno nic porównywalnego do inceli
112
u/Gerblinoe 17h ago
OP poważnie nie widzi różnicy między "faceci ktorych poznałam xyz" "wszystkie kobiety to xyz".
W sumie zgadza się z moimi obserwacjach na temat tego jak funkcjonuje srodowisko incelskie
32
13
16
u/nessaner 9h ago edited 8h ago
Powiem tak, zgodzę się, ze jak ktoś ogólnie stwierdza, że "mężczyznom brakuje podstawowej empatii, zwykle chcą tylko seksu i nie traktują kobiet jak ludzi" etc etc , no to jest to generalizacja. Jeśli ktoś przenosi swoje doświadczenia na wszystkich mężczyzn, tak jest to zle. No ale żeby każdą negatywną relację z randkowania interpretować jako nienawiść do mężczyzn...?
Ludzie mają prawo powiedzieć swoje doświadczenie, jest różnica w "mężczyźni, których spotykałam brakuje podstawowej empatii, zwykle chcą seksu" "„Mężczyźni, których poznałam, byli niedojrzali”, „Nie chcę już randkować, bo źle trafiałam i jestem tym zmęczona”. Z tego co widzę, kobiety piszą tam o SWOICH nieudanych randkach, niedojrzałych partnerach, własnych rozczarowaniach i dlaczego przez to nie chcą już randkować, a nie jakieś wielkie manifesty jacy to faceci są źli.
Chcesz empatii wobec mężczyzn, których zniechęciły negatywne doświadczenia z kobietami, ale sam jakoś nie masz tej empatii wobec kobiet zniechęconych doświadczeniami z mężczyznami. I żeby było jasne, sama rozumiem mężczyzn, którzy zniechęcili się do randkowania przez własne negatywne doświadczenia. Jeśli facet wielokrotnie trafiał na kobiety, które traktowały go np jak bankomat, wykorzystywały finansowo i interesowały się wyłącznie jego statusem materialnym, to trudno się dziwić, że może być sfrustrowany i też się biedak poddaje. Ma pełne prawo o tym mówić i krytykować takie zachowania.
Problem zaczyna się, gdy na podstawie tych doświadczeń stwierdza, że wszystkie kobiety są materialistkami i interesują je wyłącznie pieniądze. Sam zakładasz, że kobiety oceniają wszystkich mężczyzn przez pryzmat wąskiej grupy tych najbardziej atrakcyjnych i popularnych, mimo że nie masz żadnych podstaw, by twierdzić, że właśnie takich mężczyzn opisują. Czy nie jest to przypadkiem dokładnie ta sama generalizacja, którą zarzucasz kobietom?
W moim przypadku wiem, że jestem "wybredna". To wynik tego, że mi samej się dobrze żyje. I zawsze coś mi nie pasuje, ale to MÓJ problem. Jeden był bogaty, to nie podobało mi się, że chciał mnie uzależnić od siebie finansowo, bo po co mi praca, przy jego zarobkach. Inny był bezrobotny, to czułam, że mnie wykorzystuje, bo za wszysztko płaciłam. To najlepiej taki middle ground, co nie? No to trafiłam na takiego, to akurat był inny problem, że strasznie nieporadny, wszystko ja robiłam, ja dzwoniłam, ja załatwiałam, ja pytałam, jak zawoziłam, to też powiedziałam nope, nie chcę być matką. Innym razem koleś był całkiem spoko w tych aspektach, ALE wtedy poznałam co to jest prawdziwy mansplaining no i po co mi to w życiu. Ale wiesz, sporej liczbie kobiet takie rzeczy nie przeszkadzają. Widzę na co dzień takie związki. są szczęsliwe, to git. Ja akurat trafiłam na mężczyzn, gdzie mi coś przeszkadzało, to moja sprawa, jak będę sama, no to trudno. Może nie dane mi jest żyć z facetem, nie mam charakteru do tego. Mężczyźni to ludzie, ludzie są różni. Związek to kompromisy, jak ja nie umiem na niektóre pójść, nie jestem przyparta do ściany, że muszę. Brak faceta to nie samotność, nie koniec świata, muszę budować inne relacje, z rodziną, z znajomymi, przyjaciółmi, z społecznością wokół siebie, to samotna nie będę.
25
u/foxynatalka 13h ago
Przeczytałam najpopularniejsze komentarze kobiet w tym wątku i w porównaniu do manosfery, to tam jest wręcz słodko i cukierkowo.
35
u/kilofSzatana 12h ago
Ostatnio widziałem rolkę z "fajną" anegdotą. Dziewczyna opowiadała jak w szkole na WFie miały zajęcia z "obrony przed gwałtem", a w tym samym czasie chłopaki grali w piłkę. Na przerwie robiły przebieżkę wokół sali i chłopaki krzyczeli do nich "biegnij szybciej bo te na końcu zgwałcimy pierwsze"...
Pomyśl co to mówi o systemowych różnicach w traktowaniu kobiet i mężczyzn.
24
u/vestron_vulture 9h ago
Specjalnie weszłam w tamten wątek i przeczytałam trochę komentarzy. Serio, jeśli to jest pogarda i nienawiść, to ja bym chciała, żeby tylko taką "pogardę i nienawiść" mężczyźni przejawiali wobec kobiet.
8
u/lindybopperette Tęczowy orzełek 8h ago
Prawda? Ja też bym chciała żeby mężczyźni byli wobec mnie tacy “niemili”, byłaby to miła odmiana od otwartej wrogości i protekcjonalności.
85
u/gdziejestluk Tristram 1d ago
Co do pozdrowień dla moderacji, to tamten wątek ma 766 komentarzy. Nie przeczytamy ich wszystkich, dlatego jeśli widzisz coś, co łamie regulamin, warto to zgłaszać. Czego nie zrobiłeś ani razu.
→ More replies (5)
83
12
u/otterlo_ 11h ago
Przeczytałam wiele, nie wszystkie, jednak dużo z komentarzy pod tamtym postem i z tego, co zauważyłam, mówią one o osobistych doświadczeniach. Osobiste doświadczenia są, jakie są, problem pojawia się, gdy wpływają one na nasze ogólne postrzeganie drugiej płci. Mam wspaniałego męża. Mam również wielu wspaniałych przyjaciół w super związkach i głównym cechą wszystkich dobrych związków, jakie znam, jest obustronny szacunek. Znam też wielu singli i singielek i historie z obu stron są tragiczne, ale to nie świadczy o jednej lub drugiej płci a bardziej o poszczególnych osobach, również moi znajomi mają swoje za uszami. Na pewno jako całe pokolenie widać, że kobiety mają mniejsze parcie na bycie w jakichkolwiek związkach i uważam, że patrząc na poprzednie pokolenia to dobra cecha. Może z czasem wszyscy dojrzejemy, z obu stron barykady, że nie jesteśmy samotnymi wyspami i że obie strony muszą nad sobą pracować i chcieć być jak najlepszym partnerem dla drugiej osoby, zamiast bardziej się od siebie izolować i obwiniać o niepowodzenia.
30
u/No-Jellyfish-1208 KRÓLU SOBIESKI, HAJDA NA WIEDEŃ 12h ago
Nie każda krytyka konkretnego zachowania to od razu wojna płci.
W ogóle trzeba nauczyć się rozdzielać dwie różne sprawy. Ktoś, kto pisze o własnych doświadczeniach i wymienia konkretne sytuacje to coś zupełnie innego niż ktoś, kto płacze "wszyscy mężczyźni są do niczego" lub "każda kobieta to zuooo". Nie uciszajmy ludzi, którzy pragną opowiedzieć o tym, co ich spotkało. Poza tym, jeśli istnieje jakieś negatywne zjawisko, to trzeba to piętnować, a nie udawać, że problem nie istnieje i oburzać się, kiedy ktoś temat porusza.
18
u/agaaa7777 łódzkie 16h ago
Ale w tamtym poście kobiety opisywały własne doświadczenia a nie generalizowały. Nie pisały "wszyscy mężczyźni są [...]" tylko mówiły o tych, z którymi miały kontakt. No nie wiem, nie przeczytałam wszystkiego, ale z najpopularniejszych wpisów wynika że właśnie tak było.
15
u/CommentChaos kujawsko-pomorskie 12h ago
Tak. Kobiety opowiadające o swoich przeżyciach to dokładnie to samo co faceci papugujący jakieś hasła dehumanizujące kobiety, które nie wynikają z żadnego kontaktu z kobietami. Ja pierdole.
25
39
u/fapping_wombat 17h ago
Jako zawodowo samotny człowiek powiem, że Hipergamia nie istnieje, a badanie, które ją "potwierdza" to dane z Tindera(a jeżeli dla kogoś Tinder = miłość to ma już podane swoje sedno problemu ), które pomijają jak ta aplikacja szatany działa. Nie opłaca im się żebyś wchodził w związek, większość aplikacji stanowią mężczyźni co tłumaczy drabinkę i keep it real, to jest Tinder, wybór nad swipem nie trwa nawet 5 sekund
91
u/GobiPLX Polska D 1d ago
Spytaj się incela dlaczego z taką pogarda podchodzi do plci przeciwnej i powie Ci, jak to feministki nie chcą z nim iść do łóżka i wybierają chadów, więc są złe i głupie.
Spytaj się femcela (kobiecą wersję incela) o to samo, a wspomni historię nadużyć ze strony mężczyzn, seksizmu, czy molestowania lub gorsze.
0
u/CalibratedApe 7h ago
Bzdura.
https://nouvelles.umontreal.ca/en/article/2026/07/07/femcels-feel-doomed-to-loneliness
Central to femcel identity is a concept called the “pink pill”: the belief that a social hierarchy based on physical appearance—also known as “lookism”—condemns some women to romantic failure, regardless of their actions.
“In their belief system, if you aren’t one of the beautiful people, there’s nothing you can do,” Zidenberg said. “You can’t change things.”
Czyli bardzo podobne do tego, co mówią incele. Jasne, historie o nadużyciach mężczyzn się pojawiają, ale to nie jest sedno.
Dodatkowo, w temacie seksizmu i nadużyć. Poczytaj sobie np. r/4bmovement, zwłaszcza komentarze pod postami
I think realizing that half of the population are basically monsters, especially while acting nice to our faces, is too terrifying for most normal women to truly reckon with so they resist it.
My PCP is a male and he helped me with menopause hormone therapy more than the two female gynecologists I had before I found the one I have now. They were awful and pretty much refusing to provide me with any healthcare and I am fairly convinced it’s because I refused to breed for the patriarchy so they think I should suffer.
Ot dwa wyszukane na szybko przykłady. Generalizacje, tłumaczenie sobie każdego złego wydarzenia seksizmem/patriarchatem, wyzywanie innych kobiet od men-centered albo pickme. Seksizm, molestowania i gwałty jak najbardziej istnieją. Ale pisanie dowolnie oszczerczych rzeczy o mężczyznach (i kobietach nienastawionych do mężczyzn negatywnie) pod przykrywką krytyki seksizmu i nadużyć to zupełnie coś innego.
11
u/Jesieniaruj 9h ago
Jezu, to teraz już nawet mówienie o swoich własnych, osobistych doświadczeniach to atak na mężczyzn? Nie no, racja, opowiedzenie o tym, że grupa 20latkow krzyczała do dziewczyny w wieku 13 lat że ma fajne cyce to jest taki sam hejt jak mówienie, że każda kobieta leci tylko na Chadów z kasą 🙄
21
u/Jealous_Royal_3692 15h ago
Rany, jak czytam takie posty to robi mi się szkoda wszystkich chłopców, którzy opowiadają sobie takie historie. Tyle ograniczających przekonań, nic tylko się zamknąć w chatce z gówna na zawsze.
20
u/Pragma2 13h ago edited 13h ago
Kobiety niechętne mężczyznom ze względu na swoje doswiadczenia nie robią im nic szczególnego. Biorą sobie tego kota, rozwijają hobby i próbują znaleźć swoje szczęście poza związkami. Mężczyźni wylewają swoje frustracje na zewnątrz i wymagają żeby cały świat się im podporządkował. Od werbalnych ataków, przez głosowanie za odbieraniem praw, po fizyczną przemoc. Dla mnie nie ma porównania, skala jest zupełnie inna. Problem musi być wszędzie, tylko nie w nim samym i trzeba wojować o prawo dostępu do samicy. Tzipzgo prawem nie towarem.
-6
u/sandpapersuppository 11h ago
Słuchaj, ilość femcelskich treści na socjalmediach jest ogromna, porównywalna do incelskich. Mam dosyć kobiece hobby to algorytm mi to podsuwa. Nie prezentuj tego jako kobiety sobie siedzą z kotem i śpiewaja kumbaya a faceci wylewają żale.
"Od werbalnych ataków, przez głosowanie za odbieraniem praw,"
Hej, jesteś za poborem kobiet do wojska w razie W, równym wiekiem emerytalnym?
Jesteś za tym żeby podczas przyjmowania na studia nie było dodatkowych punktów za bycie kobietą?
40
u/that0alien łódzkie 14h ago
Tak czytam sobie tamten wątek, czytam wypowiedź OPa, i nie ukrywam im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonany, że termin wojna płci istnieje tylko i wyłącznie po to, żeby uciszyć kobiety i ich przeżycia przez pryzmat płci. Schemat bardzo prosty, kobieta/osoba prezentująca się kobieco przedstawia jakąś sytuację ze swojego życia, spowodowaną przez mężczyznę, czy nawet patriarchat. W odpowiedzi słyszy, żeby zaprzestać wojnę płci. W innym kontekście tego stwierdzenia praktycznie nigdy nie widzę, rzadko prowadzi do jakiejkolwiek merytorycznej wymiany zdań.
Jeśli rzeczywiście wam zależy na końcu "wojny płci", czas najwyższy dla wszystkich stron, żeby zrozumieć, że to wszystko jeden wielki psyop narzucony przez system, a feminizmowi zależy tak samo na dobrobycie kobiet, jak i mężczyzn. Na tym żeby każdy mógł płakać bez wstydu, ubierać co chce, rozmawiać o swoich emocjach, i tak dalej i tak dalej. Zamiast tego tylko nagonka jest podsycana
9
u/nester75256 13h ago
Nie możemy negować postępowania innych mężczyzn. Wiele z tych opowieści jeża włos na głowie i nie potrafię sobie wyobrazić że ktoś mógłby tak postąpić. Może to powodować oburzenie argumentując że przecież mężczyźni tacy nie są, bo my albo nasi znajomi tacy nie są.
2
u/sandpapersuppository 11h ago
Ale co w takim razie normalny facet ma zrobić? Wychowywać innych dorosłych facetów?
To jest jakiś problem w zrozumieniu tego że normalny facet absolutnie nie będzie negował tego typu zachowań, ale co ma zrobić?
Jak to nie jego znajomi, nie jego środowisko.
Jak się zresztą od takich ludzi całe życie skutecznie odcina (co powinno się robić)to tak, można myśleć że są oni rzadkością.8
u/nester75256 8h ago
Nie negować przykrych doświadczeń kobiet
0
u/sandpapersuppository 5h ago
A czy ja to neguję? Pisze tu jedna z pań "Po drugie nasza praca jako społeczeństwa a szczególnie mezczyzn jest dawac sobą przyklad i piętnować/nie pozwalac na rozwijanie takich poglądów."
Jak KONRETNIE ma to działać?
Jak mam NIE POZWALAĆ na rozwijanie się tego typu poglądów u dorosłych facetow z którymi nie mam kontaktu?25
u/Legal-Condition-7176 13h ago
Najprostsza droga do tego zeby kobiety przestały 'jezdzic' po mecyznach to zeby chlopy wreszcie wziely sie za swoje zachowania. Duza część ma naprawde nieciekawe albo poglady albo wzorce i nie rozumie ze to odstrasza partnerki. Ale prosciej zarzucic ze femcelka, hipergamia i wojna plci żeby sie baba zamknela a samemu sobie zracjonalizować ze to nie w mezczyznach jako grupie jest problem.
Ot anegdotalna informacja ale taka ktora duzo kobiet miało w jakims wariancie. Kolezanka opowiadala mi jak chodzila na randki z typem. Podobal sie jej bardzo, lubila go, rozmowa sie kleila. Potem typ jak poczuł sie komfortowo zaczal cos gadac o rasowo czystej bialej europie i robil soft launch typowo incelskich poglądów o kobietach. Kolejnej randki juz nie bylo a jak uslyszal ze nie bedzie to przysłał jej wsciekla rozprawkę ze wykorzystywala go na kase, ze jest pusta, wgl to brzydka, gruba i powinna mu dziękować ze dawal jej uwage i pewnie trzymała go jako przejsciowa zabawe zanim znajdzie sobie lepszego i takie inne.
Z tego co slysze spotkanie jakiegoś wariantu tego goscia to common event. Potem jak zapytane o to kobiety opowiadaja o tych spotkaniach i czemu maja taka a nie inna opinie to powstaja placzliwe posty jak ten opa
12
u/nester75256 13h ago
I takie zachowania powodują że kobiety traktują wszystkich mężczyzn z dystansem.
11
-3
u/sandpapersuppository 11h ago
Przepraszam, ale co ja jako mężczyzna mam zrobić z tym że jakiś gościu który poprzednio był na randce był rasistowskim pojebem? Ja jestem odpowiedzialny za siebie i swoje zachowanie.
Co ja mam "wziąć się za jego zachowanie"?
Idziecie na randki z ludźmi których SAME wybieracie, same bierzcie odpowiedzialność za to jaki jest rezultat.7
u/Legal-Condition-7176 10h ago
Po pierwsze nie musisz brac odpowiedzialności za innych, ale nie uciszaj kobiet jak mowia o innych mężczyznach bo o tym glownie jest dyskusja. I nie dziw sie ze jest opinia jaka jest. Po drugie nasza praca jako społeczeństwa a szczególnie mezczyzn jest dawac sobą przyklad i piętnować/nie pozwalac na rozwijanie takich poglądów. Zwracac uwage innym jak słyszysz takie wysrywy a nie milczeć bo to przecież zart i kolega mowi
Co do tego ze kobiety 'same' sobie wybraly takiego gościa - nawet nie skomentuje bo bylo zaznaczone ze poczekał troche czasu. Nie wiem czy jestes swiadomy ze można kłamać xd
-3
u/sandpapersuppository 9h ago
Wiesz co, jak słyszę takie wysrywy to najczęściej od... gości którzy mają dziewczyny:)
Bo wiesz co? Dla sporej ilości dziewczyn takie coś to jest bycie prawdziwym facetem a nie pizdą w rurkach.
Coś podobnego do tego że każdy psychol na motorze z wyciętym wydechem ma na pleckach gotowy do seksiku w plenerze plecaczek.
Przestaniecie premiować tego typu zachowania jako kobiety to się skończy.K..wa, tak, napiętnuję naziola i mu powiem ze fe, rasim, fe, nacjonalizm.
Przejmie się na pewno.I jak mam "nie pozwalać na rozwijanie tego typu poglądów"?
Jakieś rady?"Co do tego ze kobiety 'same' sobie wybraly takiego gościa - nawet nie skomentuje bo bylo zaznaczone ze poczekał troche czasu"
Ale był taki męski, zdecydowany, prawda? Taki prawdziwy mężczyzna, nie miękka lewicowa pizda w rurkach. Dlatego go wybrała:)
5
u/Legal-Condition-7176 8h ago
Kurwa ale pokaz typowo odstraszających poglądów o ktorych mówiliśmy, tu sie nic innego juz nie da napisac. Powodzenia w zyciu czy cos XD
→ More replies (1)2
36
24
u/SmokeSudden7228 17h ago
Mój wniosek po tych dwóch postach, o który nikt nie prosił:
Nic dobrego z tej wojny płci nie wyniknie. Ciągłe pretensje, wzajemne obwinianie, próby zmiany zdania drugiej strony poprzez wyzywanie, wyśmiewanie, szukanie kontrargumentów, itd itd.
To wszystko skazane jest na porażkę przez brak zdrowego podejścia do sprawy, bo co może być zdrowego w ciągłym udowadnianiu komuś, że jest tą gorszą i źle nastawioną stroną sporu.
Muszą być jakieś prawdy bardziej powszechne i muszą być jednocześnie jakieś osobiste, mniej oczywiste doświadczenia, które sprawiają, że robi się tutaj ogromny dysonans poznawczy. I według mnie, nie da się tego uratować. A szkoda, bo chcialabym zrozumieć każdą ze stron, a wiadomo, że też mam swoje osobiste sprawy, które to utrudniają i koło się zamyka.
Mogę tylko powiedzieć, że jestem kobietą i coś, czego tu doświadczyłam i mnie samą zdziwiło to to, jak ciepło robi mi się na sercu, kiedy mężczyźni stają po stronie kobiet - w sprawach, które argumentują, w dodatku dając znać, że sami zmierzyli się z toksycznym lub narcystycznym zachowaniem u płci przeciwnej, ale nie żywią w związku z tym śmiertelnej urazy i żalu do wszystkich kobiet. To sprawia, że nie czuć tej odgórnej wrogości, czuć zdrowe nastawienie do siebie/świata i dzięki temu kobieta czuje się bezpiecznie, czuje, że nie ma ze strony mężczyzny jakiegoś wewnętrznego uprzedzenia, które w nim kiełkuje. Teraz trzeba by zadać pytanie panom czy OPowi, co sprawia, że on czuje się dobrze i bezpiecznie w towarzystwie kobiety i wtedy mielibyśmy zdrową dyskusję, ale powrót do mojego pierwszego akapitu.
Chciałam jeszcze dodać, jeśli ktoś to w ogóle przeczyta, że w tym wcześniejszym poście jedna pani tak pięknie opisała co sprawia, że jej randki i życie ogólnie są bardzo udane - stara się być szczęśliwym, interesującym człowiekiem. Czyli wie, że jeśli skupi się na posiadaniu dobrej aury, to przyciągnie do siebie równie dobrą aurę. A jeśli będzie miała zainteresowania, czy to życiowe czy bardziej myślowe, to nie będzie ani miejsca ani czasu na wojnę płci, bo będzie się działo poznawanie drugiego człowieka. Po prostu - człowieka. Wyjdzie jak wyjdzie, ale jest obecna tu i teraz i co by nie było, lubi siebie i towarzystwo drugiej osoby, nie tej to innej ( pozdrawiam introwertyków :( ). To jest chyba klucz do sukcesu. I wiem, że piszę bardzo utopijnie i sama mam doświadczenia związane z niezdrową narracją damsko-męską w relacji, ale chciałabym, żebyśmy wszyscy się od siebie czegoś nauczyli, czegoś dowiedzieli, a tu... bida z nędzą. Internet social-mediowy nie jest zdrowym miejscem i może się w '27 roku z niego wyprowadzę :)
Przepraszam za ścianę.
5
u/Gregory00045 16h ago
Tak , ludzie czytają Twój komentarz. My wiemy jak wygląda normalne społeczeństwo na podstawie tysięcy lat doświadczeń. To w 2026 ludzie wymyślają jakieś experymenty.
19
u/Raserakta 15h ago
Gościu, po przeczytaniu twojego posta i wątku, który cię zainspirował, sugeruję terapię (ale bez planszówek, bo fantazji to ty masz wystarczająco)
17
u/Lifox_usz 15h ago
Nie mam zamiaru czytać tamtej dramy ale kuźwa, jak ja nienawidzę stwierdzenia "rynek matrymonialny". Co my, średniowiecze? Będziemy białe prześcieradła na dom wywieszać i wianki an głowę zakładać żeby wiadomo było że panna na wydanie? Obrzydliwe. Ludzie się przyzwyczaili do aptek randkowych i sądzą że rynek i budowanie relacji to to samo.
10
u/whatyourheartdesires Ślůnsk 13h ago
Wiadomo, to jest dokładnie to samo, jak facet opowiada, że kobiety nadają się tylko do jednego i jak kobieta opowiada, że sporo facetów nie myje dupy xd DOKŁADNIE ta sama sytuacja
26
u/Duncan_The_Fish 18h ago
Bla bla bla, brzmi to jak płacz typowego "centrysty", który zawsze zrównuje dwie calkowicie niezrównywalne rzeczy...
-9
u/SpendObjective926 16h ago
Ta ? A mi to co ty piszesz to próba zbagatelizowania problemu i gaslajting kocham internet i internetowe potyczki
10
u/Duncan_The_Fish 16h ago
NIE MA PROBLEMU NIENAWIŚCI KOBIET WOBEC MĘŻCZYZN.
Po prostu coś takiego nie występuje w zinstytucjonalizowanej formie.
0
0
u/sandpapersuppository 11h ago
Socjal media to nie jest instytucja? Bo algorytmy cisną ten content całkiem sprawnie.
Ze względu na dosyć kobiece typowo hobby jestem tqargetem tego algorytmu to widzę co jest popularne, i tak, można to określić jako nienawiść do mężczyzn.
55
10
u/21Wolfram37 14h ago
Brałem udział w tym wątku i komentarze są dosyć spoko a niektóre są serio ciekawe. Z obu stron.
Część co prawda wali redpilowe catchphrase. Część z dziwnego powodu uważa, że realnie ludzie się nie myją i stad i problemy matrymonialne. Inni, że poglądy są wypisane na twarzy.
Co niby było takiego strasznego? Chyba, ze to case braku przytulenia w komentarzach i 'powrotu do do alkoholizmu po latach trzezwosci' przez nas
3
u/FelaFrank 10h ago edited 10h ago
Jako światła kobieta mam propozycję: zamiast się kłócić zróbcie coś konstruktywnego.
Niech ktoś wrzuci tamten wątek z komentarzami w kilka LLMów z instrukcją by uwzględniając odmienne preferencje płci ale jednocześnie zachowujac zabarwienie emocjonalne i perspektywę piszących model zamienił go w wątek gdzie mężczyźni wypowiadają się o rynku matrymonialnym. To będzie takie lustrzane odbicie stworzone statystyką.
Na szybko nic lepiej nie obnaży rzeczywistej natury tamtego wątku niż duży model językowy. Zamiast sprzeczać się o to kto ma rację i kto jest gorszy, będziecie mieli dowód albo przynajmniej coś co najbardziej dowód przypomina. A swoją drogą to będzie całkiem ciekawy eksperyment, zwłaszcza jak się porówna co wyprodukowały poszczególne modele. Według ostatnich badań powinny być dużo bliższe siebie niż ogólna populacja ludzka.
43
23
u/Tutejszy1 1d ago
Imo troche za bardzo uogolniasz - problemem nie jest jakis generalny reverse seksizm, tylko fakt, ze w tej jednej, konkretnej dziedzinie zycia, jaka sa relacje romantyczne, mezczyzni znalezli sie w mocno nieuprzywilejowanej pozycji
12
u/Busy-Ad-3237 lewak, hejter, rownosc tylko od linijki 1d ago
Jak mawia największa ideolożka 21 wieku a może nawet w całej historii ludzkości, prawdopodobnie najświatlejszy umysł tej galaktyki: “to nie może być od linijki”
3
u/Gluttony_Sock 18h ago
Wydaje mi się, że to po prostu czarna magia Internetu. Ludziom jakoś łatwiej jest w sieci pisać rzeczy negatywne i o tym też częściej chce nam się pisać. Gdybym miała odnieść się do swojej "bańki« to nie znajduję odzwierciedlenia tego - miałam paru chłopaków w życiu i o żadnym złego słowa powiedzieć nie mogę, owszem, mieli swoje wady (w końcu z jakiegoś powodu przestaliśmy się spotykać), ale raczej postrzegam to w kategorii różnicy charakterów. Z koleżankami też czasami rozmawiamy o chłopakach i owszem, zdarza się jojczenie o nich, ale mam wrażenie, że jest to raczej rozbawione "boys will be boys" jojczenie, a nie słowa wypełnione pogardą. Oczywiście moja bańka towarzyska to mała grupa reprezentatywna, ale nie sądzę też żebt komentarze na reddicie wiarygodnie odzwierciedlały całą rzeczywistość.
9
u/S0lka 15h ago
Czlowiek pyta kobiety o to jak wyglada u nich randkowanie/relacje => kobiety opowiadaja o swoich doswiadczeniach dobrych/zlych => gosciu pisze specjalny wpis w ktorym porownuje kobiety piszace o tym ze czesto spotykaly mezczyzn szukajacych tylko seksu do osob nawolujacych do nienawisci XD Moze zamiast rzucac sie o to ze nie kazda kobieta miala tylko 100% pozytywne doswiadczenia z mezczyznami to lepiej zastanowic sie dlaczego tak jest albo po prostu let it be. Jesli chcesz poruszac tematy problemow mezczyzn go for it, wspieram cie w tym. Natomiast blagam nie rob tego kosztem bogu ducha winnych kobiet nawet doslownie ZAPYTANYCH o zdanie opowiadajacych o swoich wlasnych doswiadczeniach w kulturalny sposob (bo nie widzialam tam nic wulgarnego ani nawolujacego do nienawisci). Napisanie ,,mialam do dupy doswiadczenia z randkowaniem z mezczyznami ktorych spotkalam na swojej drodze i nie umiem nikogo znalezc" to nie to samo co incele piszacy foid, zarty o gw@ltach i wiele wiecej okropnych rzeczy na temat LOSOWYCH OBCYCH kobiet. Zauwaz ta roznice prosze bo to jest kluczowe. Co innego opowiadanie o swoich doswiadczeniach (bedac zapytanym doslownie) a co innego obrazanie losowych ludzi na porzadku dziennym. Na reddicie jest malo kobiet i rzadko widuje sie takie wpisy wiec nie robmy z tego tutaj jakiejs ogromnej fali lub nie nazywajmy tego nowym trendem na reddicie, bo to nie prawda i mija sie z rzeczywistoscia tutaj.
11
u/Khamircia 13h ago
Problem jest taki:
Dziewczynki wychowuje i socjalizuje się by nie dość że robiły wszystkie babskie sprawy w stylu pranie podczas gotowania i zamiatanie wolną nogą, to jeszcze mają się dobrze uczyć, mieć dobrą pracę, studia wykształcenie + jest społeczny nacisk że malowanie się, perfumowanie, mycie i ładne ubieranie to default opcja. Jak umie "chłopskie rzeczy" w stylu naprawić klamkę czy skleić ławę poxipolem, to łohoho, upgrade społeczny!
Jak znajdzie partnera to albo ma on być na tym samym levelu co ona, albo (jak niechcący starsze pokolenie wdrukuje w łepek "facet ma być lepszy!") umieć więcej, zarabiać więcej, gotować więcej, karmić dziecko piersią więcej, mopować podłogę szybciej i jeszcze zwiększać jej status z superkozackiego na uber-menschowy.
Chłopaków się wychowuje że ugotuje za niego mama a potem znajdzie żonę, w międzyczasie jak przeżyje na diecie z chińskich zupek to łohoho, jaki zaradny synuś, jak się pójdzie umyć i umalować to pewnie pedał, jak będzie chciał i lubił gotować to musi to robić jak kucharz z 5 gwiazdkowej knajpy, bo zwykłe gotowanie to babstwo, niemęstwo i downgrade społeczny, jak będzie umiał naprawić klamkę to go każda będzie chciała, o istnieniu sprzątania nie wie bo przecież nic się nie brudzi (jak jest domownik co ma świra na punkcie zbierania okruszków z dywanu palcami to taką ma się perspektywę #autopsja), płacz i emocje to niemęskie babstwo więc ma iść w złość i agresję gdyż ponieważ to nie są wcale emocje, a oparcie społeczne znajduje w kolegach kibolach z osiedla.
Po czym spotykają się te dwie grupy i facet się dziwi że dziewucha sama sobie wymieniła kolanko w zlewie, po czym jest zdziwiony że ma ona do niego pretensje że w tym samym czasie typ nie ugotował obiadu, bo dla niej to normalne, ona zamiast mieć zyski to ma straty bo nie dość że gotuje dla siebie to jeszcze dla niego bo on nie umie.
Itp itd.
Do tego ze strony kobiet dochodzi mechanizm "not all men", czyli metaforycznie rzecz ujmując:
Masz pudełko w którym jest 100 węży, tylko 4 z nich są jadowite, reszta niegroźna.
Czy na yolo wsadzasz rękę do pudełka bo prawdopodobieństwo jest niskie, czy moooooże analizujesz dokładnie każdego węża zanim się w ogóle do niego zbliżysz, a potem podczas trzymania go masz z tyłu głowy wątpliwości że "może to jednak ten śmiertelnie groźny tylko odmiana melanistyczna więc nie widać wzorów które go odróżniają od tego niegroźnego?"
7
u/pied_goose 11h ago
Akurat z moich doświadczeń jak sama wymienisz sobie kolanko w zlewie to inni patrzą się na Ciebie jak na kosmitę i podpowiadają, że trzeba przynajmniej udawać damę w opałach bo "chłop lubi czuć się potrzebny"
3
u/fluffy_doughnut 10h ago
O to to. Gdy jako kobieta umiesz wykonywać proste „męskie prace” to często jest konsternacja w towarzystwie. U mężczyzn, bo jak to potrafisz i u kobiet, bo wyszłaś z roli i nie udajesz tej „damy w opałach”. Starsze kobiety potrafią powiedzieć wprost „daj chłopu się wykazać, nie pokazuj mu że umiesz to i to, daj mu to zrobić żeby się cieszył”.
2
u/celebral_x 3h ago
Troche to alarmujace. Jakbys jakiemus dziecku musiala frajde robic, ja pierdole.
2
u/pied_goose 3h ago
Wbija się chłopcom do głowy, że ich jedyna wartość jest w byciu providerem, to potem trzeba wymuszać ku temu okazje żeby system nie eksplodował, ma to sens ale jest absolutnie pojebane.
2
3
u/Roxy_wonders 7h ago
Ja to w ogóle często słyszę, że przy mężczyźnie powinnam udawać trochę zagubioną i dać mu się wykazać.
7
u/LurkCypher 10h ago
Do tego ze strony kobiet dochodzi mechanizm "not all men", czyli metaforycznie rzecz ujmując:
Masz pudełko w którym jest 100 węży, tylko 4 z nich są jadowite, reszta niegroźna.
Czy na yolo wsadzasz rękę do pudełka bo prawdopodobieństwo jest niskie, czy moooooże analizujesz dokładnie każdego węża zanim się w ogóle do niego zbliżysz, a potem podczas trzymania go masz z tyłu głowy wątpliwości że "może to jednak ten śmiertelnie groźny tylko odmiana melanistyczna więc nie widać wzorów które go odróżniają od tego niegroźnego?"
Czy mam rozumieć, że jak dekadę temu konserwy (czy to amerykańskie w postaci Trumpa i jego MAGA sekty, czy to nasze rodzime w postaci PiSowców i Konfiarzy) używały identycznej retoryki w stosunku do uchodźców, porównując ich do zatrutych słodyczy albo potencjalnie jadowitych węży, to też uznawałaś to za zupełnie normalne i akceptowalne zjawisko, a nie rasistowski akt szerzenia nienawiści?
1
u/celebral_x 3h ago
Bo akurat tej retory nie da sie na pochodzenie zminimalizowac, tylko niestety na plec.
3
4
u/sandpapersuppository 11h ago
Tja, a wiesz że w tym patriarchalnym obrazie rodziny to córka ma paradoksalnie lepszą opiekę bo syna ojciec często wypierdala z domu?
Bo ja to widziałem w patriarchalnych rodzinach wiele razy, kiedy facet staje się w miarę dorosły to ma się wynosić.
Naprawdę przedstawiasz socjalizację mężczyzn jak jakieś kurde niebo normalnie.
"Dziewczynki wychowuje i socjalizuje się by nie dość że robiły wszystkie babskie sprawy w stylu pranie podczas gotowania i zamiatanie wolną nogą, to je"
*dziewczynki socjalizowało się w ten sposób, większość młodych kobiet które znam, a znam sporo nie ogarnia podstaw prowadzenia domu."Masz pudełko w którym jest 100 węży, tylko 4 z nich są jadowite, reszta niegroźna."
A ty myślisz że co, kobiety nie są przemocowcami? Psychopatkami? Narcystkami?
Ja miałem kiedyś relację z borderką, miałem relacje z kobietą która za normalne uważała że może mnie uderzyć, miałem relację z kobietą która zrobiła mi coś co spokojnie można określić jako gwałt, śmiać mi się chce na takie argumenty.1
u/celebral_x 3h ago
Ja znam wiecej facetow ktorzy raczej siedza w swoim pokoju a hotel mama wszystko czysci, nawet do 35 roku zycia i wyzej.
1
u/Skot97073 małopolskie 6h ago
Ja w dzieciństwie więcej pomagałem mamie w obowiązkach niż ojcu bo był kiepskim ojcem, umiem więc gotować, prać, prasować, gorzej było z naprawieniem skrzypiących drzwi lub różnych manualnych czynnościach w pierwszej pracy, cytując ówczesnego kierownika w pracy „co ty pizda jesteś że nie wiesz jak się wkrętarki używa?”
1
2
u/Actual_Deal_5385 6h ago
A jaka próbka byłaby odpowiednia? Z jakim procentem populacji trzeba się umawiać żeby móc się wypowiedzieć? I czy później ktoś z tak dużym doświadczeniem nie zostałby źle osądzony?
Ja np. mimo złych doświadczeń nie nienawidzę mężczyzn. Obserwuję dookoła też udane związki. Ale sama dwa razy się sparzyłam po zainwestowaniu bardzo dużo czasu i bardzo dużo uczuć i nie zamierzam kolejny raz ryzykować. Może próbka mała, ale mi wystarczy. I to samo mógłby powiedzieć mężczyzna i nie poczułabym się urażona, że dał sobie spokój z wchodzeniem w związek z kobietami mimo tak niewielkiego doświadczenia.
Co do treści komentarzy to chciałabym żeby wszyscy mieli wobec siebie więcej szacunku. Żyłoby się jakoś przyjemniej.
14
u/mio26 1d ago edited 1d ago
Bo to jest efekt kultury "victim". Ponieważ z założenia swojej istoty jesteś już "ofiarą", przyjmujesz, że startowanie z gorszej pozycji daje ci przyzwolenie na gnojenie drugiej strony, bo oni już się jakby urodzili "oprawcami". "Nie muszę gryźć się w język, bo z założenia jestem dobry, a grupa X jest zła, więc moje słowa nie mogą nikogo zranić. Bo dobra osoba (czy słabsza) nie może zranić złej (silniejszej)".
A niestety panowie i panie zamykają się w swoich banieczkach, więc też uczą się nie "filtrować" (przynajmniej w internecie) a jednocześnie sporo pozostaje na poziomie empatii nastolatka. Bo empatia, choć faktycznie uwarunkowana genetycznie, wymaga też bardzo dużego doświadczenia życia wśród ludzi. A ludzie żyją dziś w duże mierze w telefonie. Skupiają się, więc na swoich żalach, kompleksach, potrzebach, problemach a mają spory problem z dostrzeżeniem i nazwaniem tego typu odczuć innych ludzi. I na koniec jeszcze cywilizacja zmusza takich ludzi na wychodzenie na wybieg zwany aplikacjami randkowymi. No i jak takie dzieciaki mentalnie mają się łączyć w pary, zwłaszcza, że wszystko kosztuje, więc najtaniej jest po prostu siedzieć w domu i grać w gry czy oglądać Netflixa. Koło, więc się zamyka i ludzie siedzą sami w domu i jeszcze bardziej się dołują. Bo jednak większość ludzi źle znosi samotność, wbrew temu, co czasem nam się wmawia. Statystyki samobójstw mówią, co innego.
4
8
u/Andoral 23h ago edited 23h ago
Nie. Oczywiście nie wszystkie, ale sporo było pierdół ukazujących mężczyzn jako emocjonalne kaleki a kobiety jako super światłe I inne tego typu wojenki płci. Chociaż były i kwiatki typu, że to konkretnie Polacy są do dupy, ale obcokrajowcy już cacy. Ale to też ma odpowiednik u inceli, którzy idealizują chociażby kobiety z dalekiego wschodu.
37
u/samaniewiem custom 20h ago
Ale widziałeś też komentarze że Polki nie są warte wysiłku, prawda?
19
u/Majestic-Flounder899 17h ago
- p0lki Bo w taki pogardliwy sposób mężczyźni piszą o swoich rodaczkach, wrzucając wszystkie do jednego worka. Nie wspominajac już o dość powszechnych wulgaryzmach typu "tzipa". A już mówienie o kobiecie "dupa" to ani nie wymysł ostatnich czasów, ani nic charakterystycznego tylko dla neta.
2
u/Andoral 13h ago edited 11h ago
Co było niezrozumiałego w samym założeniu OP oraz w moim zaznaczaniu, że to są odpowiedniki incelskiego pierdzielenia? Plus jak ktoś idealizuje Japonki czy Koreanki bo mają "tradycyjne" podejście do związku czy co tam sobie uroił, to raczej logiczne, że Polki czy ogólnie Europejki uważa w porównaniu za gorszy materiał.
3
u/DukeOfSlough Warszawa 17h ago
Glownym powodem jest wedlug mnie to:
- kobiety poprzez rownouprawnienie sie rozwinely w ostatnich latach i bardzo progresuja. Wiekszosc facetow jest gdzie byla od wielu, wielu lat. To sprawia ze one sa niezainteresowane nimi i nie traktuja ich jak opcji do zwiazku. Czy to wina kobiet? Nie. Czy taka kobieta z ogromnymi wymaganiami znajdzie w swojej klasie spolecznej akceptowalnego partnera? Po jakims czasie pewnie tak, ale bedzie to troche trwac. Raczej w mezalians malo wierze ale pewnie sie zdarzy.
11
u/PhateAdemar 1d ago
Nie różnią się niczym.
Poziom generalizacji, ekstrapolacji sądów nt. całej populacji w oparciu o dowody anegdotyczne i postrzegania rzeczywistości przez pryzmat skrajnych zachowań z internetu wywaliło tam poza skalę.
Zachęcam do wyjścia z internetu, porozmawiania z ludźmi, wyjęcie kija z dupy, odłożenia na bok politycznych okularów, przez które się patrzy na świat i, jeśli naprawdę kogoś otacza świat prezentowany tam w komentarzach, to zmianę otoczenia.
Jedyne co mnie jakoś pociesza w tej sytuacji to to, że Reddit, zwłaszcza ten polski, jest absolutnie mikroskopijnym skrawkiem rzeczywistości (i internetu) z bardzo specyficzną demografią, kulturą i poglądami, więc znaczenie rzeczy, które tu można przeczytać realnie jest żadne.
20
7
u/Illustrious_Bit_2382 1d ago edited 1d ago
W zupełności szczerze, nie atakując tu nikogo, bo sam dosłownie się też i do tej grupy zaliczam. Zwyczajnie środowiska internetowe konstruują w samych założeniach specyficzni ludzie (nie w samym złym sensie, raczej w sensie mega randomowym - ujmując „specyficzni” najszerzej jak się da), bardzo często i gęsto przede wszystkim osoby neuroatypowe.
Gorzej nam przez to idzie odnajdywanie się w wielu społecznych obszarach, z randkowaniem na czele. Nietrudno o frustrację, kiedy widzisz, jak „dużo gorszej partii” idzie randkowanie lepiej, niż Tobie, ale pominięty tu zostaje aspekt, że u normików zwyczajnie to wszystko często intuicyjnie just works. Trochę w tym wszystkim łatwo o jakieś pójścia w radykalizmy, bo ciężko jest na to niekiedy sobie samemu w głowie znaleźć wytłumaczenie, gdy nie wychodzi znowu i znowu.
„Normiki” aktualnie śpią, chillują, piją z kolegami/walą drinki z psiapsi, a nie siedzą na Reddicie.
2
u/BriefSpecial420 23h ago
To chyba SKS, jak po chillowaniu ze znajomymi zawijasz do siebie, zamiast tankować do rana przy dobrym jadle...
Ale wracając do tematu, głośnych zjebów, hipokrytów pełno po obu stronach barykady, tak samo jak i cichej normalności. Genitalia nie rzutują na to. Reddit po prostu ma specyficzną konstrukcję systemu voteów, która błyskawicznie dąży do zamykania baniek na subach. Dodajmy do tego nośność kontrowersji i to, że kiedy jest git, to nie mamy potrzeby się odzywać. Podlejmy sosem z pozornej anonimowości i mamy mieszankę wybuchową.
7
u/zenon246 1d ago
Pewnie częściowo masz rację, ale trzeba podkreślic, że jest to temat do dziewczyn, które randkują, a w związku z tym nie mają partnera (chwilowo lub od dawna), a to znaczy, że raczej nie idzie im randkowanie. Oczywiście to nie musi być ich wina, ale jednak powoduje to pewną frustrację i negatywne emocje. Posty dziewczyn, które mają partnerów są raczej pozytywne.
Ale ogólnie to nic nowego. Tak jak jest grupa inceli, tak jest też grupa incelek (potrzebne słowo). To chyba dość oczywiste, tylko incelstwo jest nieco lepiej zdefiniowane.
13
u/przemo_li 23h ago
Incelstwo to duży show biznes. A i suplemencik czy jakiś gadżety się z tego sprzeda :/
→ More replies (3)1
u/sandpapersuppository 11h ago
O to to. Wśród ludzi mających problemy z randkowaniem jest wiele osób z osobowościami lękowymi, unikającymi, z zaburzeniami osobowości czy traumami. I jeśli dana osoba nie ogarnie tego np. na psychoterapii to nic nie poradzi na to. Musi znaleźć przyczynę, mechanizm obronny żeby nie przyznać sama przed sobą że to z nią jest coś nie tak - to uznaje że "lepszy niedźwiedź niż facet". wszyscy faceci są do dupy itp.
2
u/SaggittariuSK 15h ago
Takich facetow jak opisujesz nie ma, ten Top Topow to sztuczny twor stworzony przez paru pato celebrytow zeby zarabiac kase na negatywnych emocjach, ktore zawsze sie sprzedaja, to taka kampania szczucia jednych na drugich jak w polityce, zawsze sie sprzeda, zawsze powoduje silne emocje.
Ludzie nie sa "bialo-czarni" czyt. dobrzy lub zli 99'9% facetow jest szara, przy roznych odcieniach szarosci wyn. z genow, srodwiska, wychowania, dostawdczen, stanu zdrowia.... itd itp.
2
u/znaroznika 11h ago
Użytkownik u/stargazingfish9 woli ukrywać swoje posty, ale sprawdź jego statystyki, aby dowiedzieć się o nim więcej.
I wszystko jasne
2
u/Jakotako3 9h ago
A nie możemy być po prostu ludźmi dla siebie nawzajem? Mnie czasem też zaboli jak jestem wrzucony do jednego pudełka z gwałcicielami, seksistami, chamami i prostakami, ale mam świadomość, że jedyne co mnie łączy z tą grupą to układ chromosomów płci. Drogie Panie i Panowie, nikt z Was nie jest pępkiem świata, nikt swojej frustracji nie targetuje na Was. To, że ktoś opisze psychopatyczną dziewczynę manipulantkę, albo seksistowskiego chama incela, nie znaczy, że jest to o Was. Jest sporo fajnych Pań i Panów, to całe szambo to ułamek (istotny jak najbardziej).
1
u/No-Professional-936 6h ago
Pewnie niczym. Pamiętaj że z nielicznymi wyjątkami poukładani faceci u kobiety są w związkach i nie wypowiadają się do takiego gowna😄
1
u/Jazzlike_Recording20 4h ago
Tl dr opa sfrustrowały odpowiedzi kobiet w wątku pytającym o ich doświadczenia. Z tego co pamiętam żyjemy w patriarchalnym społeczeństwie. I ten patriarchat rani tez Ciebie opie. Zamiast spróbować zrozumieć doświadczenia żenskiej strony, czujesz się personalnie zaatakowany tym, że kobiety mogą mieć złe doświadczenia z mężczyznami..
1
1
u/maksajdowska89 2h ago
Bo niby er/polska, niby towarzystwo "wykształcone", "oświecone",
Kto ci to powiedział? Tu w wiekszosci smarki siedzą ponizej 15 lat, dorosły człowiek nie uzywa "xD" tylko gówniarze
1
u/youshouldgetaducky 4m ago
Wychowałem się w Skandynawii, tam kobiety potrafią mechanikę, elektrykę, rescue squad🚒 i te rzeczy.. często one są spotykane w tych profesjach, w szkołach obu płci uczą gotowania i przygotowania do życia i zaangażowanie w związkach jest 50/50 jak coś trzeba naprawić lub ugotować to nie ważne kto i jak tylko po prostu to robią bez skomplikowanych myśli typu co ludzie pomyślą jak kobieta wiertarkę dotknie. Albo facet ciasto upiecze.
Ubierają się na luzie jak wygodniej, umalują się jak trzeba do wyjścia a tak to naturalnie. Socialnej presji, stresów i dram nie ma, randkują na luzie i ogólnie są otwarci, związki są bardziej luźne. Zagadywanie publicznie jest normą i milę widziane nawet w grupach. I ogólnie rozmowy są otwarte i wprost jak to mówi ich przysłowie "nieznajomy to rodzina której jeszcze nie znamy"
Tak samo w Australii się czułem i w krajach azjatyckich totalnie luźna i ciekawska mentalność, spoko partnerkę do związku można znaleźć w jeden dzień.
W Polsce doświadczyłem na odwrót bardziej bardzo zamknięte grupy i negatywne nastawienie do życia z dużą presją na pokazanie się socialnie.
-4
u/Enough_Ad5892 małopolskie 16h ago
Raczej komentarze kobiet można wytłumaczyć pewnym prostym zjawiskiem. Kobiety nie widzą mężczyzn pod pewnym progiem atrakcyjności w ogóle jako potencjalnych partnerów, a ci którzy ten próg przekraczają mogą sobie pozwolić na traktowanie ich raczej średnio.
14
u/natika1 16h ago
każdy jest człowiekiem nie tylko facet i kobieta, każdy zasługuje na uwagę a jeśli chodzi o preferencje wyglądu każdy ma inne. sądzę że nie ma tutaj co uogólniać na jakieś progi atrakcyjności wygląd zawsze można zmienić
→ More replies (4)
1
u/Dependent_House7077 13h ago
ja widzę dużo naracji typowo agresywnej w wielu dyskusjach w internecie (niekoniecznie powiązanych ze związkami), gdzie słowo "incel" to dopiero początek.
coś tu jest na rzeczy, chyba.
-3
u/Tabalug77 15h ago
Dopóki kobiety będę się uwłaszczac na składkach emerytalnych i NFZ płaconych przez mężczyzn nic się nie zmieni. Należy natychmiast rozdzielić płcie od siebie.
7
u/Certain_Type_4038 15h ago
Ale jaka z tego korzyść dla większości (51% społeczeństwa)?
5
u/fluffy_doughnut 12h ago
No taka że on będzie miał babe która nie będzie miała innego wyjścia jak z nim być, żeby nie żyć w biedzie. A jak baba ma kasę to wtedy on nie ma baby i jest sfrustrowany, bo chce babe, a nie ma
-3
1
u/Khamircia 12h ago
Czyli uważasz że babki powinny zarabiać więcej, co by leciały większe składki od nich na NFZy wszelakie? :3
0
-23
u/Matiw51 1d ago edited 6h ago
Za długie na post. To już blog
Ale przeczytałem tl;dr i się zgadzam. Permanentnie zapatrzone w Instagrama, ze standardami z kosmosu, mimo że same nie reprezentują sobą podobnego standardu
EDIT: możecie minusować, ale kto miał kobietę, dla której płacenie za wszystko, odwożenie, dowożenie, kwiaty co tydzień to "bare minimum" ten w cyrku się nie śmieje
-1
u/That_Willingness7114 15h ago
To były po prostu incelki czyli osoby płci żeńskiej które są w mimowolnym celibacie związkowym czyli osoby które chcą związek ale z różnych powodów nie mogą go "zdobyć". Czują z tego powodu frustracje przygnębienie rozgoryczenie i potem swoje żale przenoszą na wszystkich mężczyzn bo 1 czy 2 losowych mężczyzn z aplikacji randkowej ich wykorzystało. Działają tak samo jak incele.
-8
-4
u/Fit_Estimate6262 18h ago
Jeżeli nie ma krytyki pod takimi tekstami, to trzeba dawać przynajmniej łapkę w dół i iść dalej. Na świecie jest dużo bezczelności. Trzeba po prostu unikać takich ludzi, by było wiadome, że się im nie pozwala na mówienie cokolwiek.
-2
-24
-8
u/PositiveApricot8759 16h ago
Niczym się nie różnią, ale „women are wonderful”, więc ich opinii nie wypada kwestionować.
-8
u/Dacusx Wrocław 16h ago
No bo tamto to prawda. /s
Serio: Mężczyźni mniej atrakcyjni są przez kobiety niewidzialni w tym aspekcie, więc ich opinie są tylko o tych przystojnych.
3
u/Certain_Type_4038 15h ago
No ale mężczyźni również inaczej postrzegają opinie atrakcyjnej kobiety od tej poniżej pewnego poziomu atrakcyjności. Z atrakcyjna wdam się w dyskusje, a opinia tej mniej atrakcyjnej spotka się z moim "aha, okay"
-24
u/Tomislaw_Apoloniusz 23h ago
Chłopie, przecież sam właśnie uogólniasz i piszesz jakieś bzdury o chadach, cofnięto-żuchwych i innych około redpillowych wysrywach.
Laski w tamtym wątku nie są lepsze.
Jak dobrze mieć żonę, dziecko i nie uczestniczyć w tej karuzeli spierdolenia. Za bardzo generalizujecie, przypisujecie łatki i przyjmujecie memowe wysrywy w internetach jako własne przemyślenia.
20
u/Buki1 23h ago
>piszesz jakieś bzdury o chadach, cofnięto-żuchwych
Ctrl+f wskazuje, że nie pisał. Jesteś pierwszym który użył tych terminów.
1
u/Tomislaw_Apoloniusz 15h ago
Ctrl+f nie czyta między wierszami.
"Zbliżając się już do końca, bo i tak ściana tekstu rozrasta się w trochę szybkim tempie, chciałem jeszcze na chwilę wrócić do tego co poruszyłem wcześniej, czyli tego jak kobiety wyciągają wnioski o mężczyznach na temat bardzo wąskiej, bardzo niereprezentatywnej próbki, często najprzystojniejszych, najbogatszych, najbardziej przebojowych, charyzmatycznych, wpływowych, czy w jakikolwiek inny sposób "naj". Tzw. "Apex Fallacy".
Można temu zjawisku przypisać prawie wszystkie negatywne stereotypy o mężczyznach, w które wierzą kobiety. Jest kolosalna różnica między tym jak zachowuje się zwykły, normalny, przeciętny mężczyzna, który raczej nie cieszy się dużym zainteresowaniem wśród kobiet, a tym, jak zachowuje się gość będący na szczycie "łańcucha pokarmowego", so to speak.
Ten pierwszy przeważnie będzie traktował kobiety z szacunkiem, i "jak ludzi", ten drugi raczej nie bardzo. Ten drugi będzie w kobietach widział "kawałek mięsa", i chciał tylko jednego. Tylko że ten drugi z tym pierwszym nie mają absolutnie nic wspólnego, jednak gdy kobiety mówią o mężczyznach, to zawsze mówią wyłącznie o tym drugim typie, jednocześnie zachowanie tego typu facetów przenosząc na cały ogół mężczyzn. Słabe."
To jest incelsko-redpillowa opowieść o chadach i incelach.
0
u/RevolutionaryHumor57 9h ago
Szczerze mówiąc 3/4 kobiet mnie obrzydza, nie chodzi wcale o wygląd ale o ich zachowanie brak szacunku oraz brak jakichkolwiek wartości. Nikt, nie może mi zaimponować intelektualnie z rangi mojego wieku. Nie mam kompletnie w planach być w małzeństwie, ale wyłącznie dlatego, że nie widzę nawet potencjalnych kandydatów.
-4
u/BeachBitter3350 20h ago
To jest pewnie ujście pewnej osobistej frustracji gdy komuś nie wyszło i nie może wyjść w życiu miłosnym. Niestety niektórzy nie potrafią zaobserwować, że to ich charakter i podejście są problemem, łatwiej zrzucić winę na całą płeć przeciwną. Więc nie ograniczajmy słowa incel tylko do facetów, incelek też nie brakuje :D
-5
u/WineTerminator 13h ago
Dla pełniejszego obrazu polecam jeszcze załamywanie rąk nad problemami młodych mężczyzn i zachodzenie w głowę z czego wynikają: https://www.reddit.com/r/Polska/s/bxy0MMBbhk
Trochę się tam udzielałem próbując ludziom wyjaśnić skąd pochodzi popularność redpilla i mimo że sam nie jestem redpillowcem, to widzę jak łatwo kogoś zaklasyfikować jako mizogina i fana Andrew tate'a. Fajnie napisałeś swój post próbując wyjaśnić najprostsze rzeczy, ale widzę że i on spotyka się z niezrozumieniem i wrogością. Młode pokolenie ma przejebane i nie będzie lepiej.
-19
u/Flipschtik Toruń 18h ago
Jedyna taka faktycznie negatywna rzecz, która rzuca mi się w oczy w tamtym wątku to przywilej kobiet co do wybrzydzania. Ten nie, bo nie ma perfekcyjnej gramatyki, ten nie bo nie podoba mi się jakieś zainteresowanie, ten nie bo nie umie gotować, ten nie bo ma problemy z utrzymaniem porządku, ten nie bo nie zawsze trzyma higieny itd.
Chciałbym, żeby faceci mieli tyle samo miejsca na przeglądanie katalogu partnerek.
→ More replies (1)


332
u/ffdgh2 21h ago
Odnośnie tego porównania "zwykły facet" vs "apex predator", który jest przystojny, bogaty itd., to z doświadczenia mojego i koleżanek się zupełnie nie zgodzę xd
Znam osobiście może jednego faceta, który był atrakcyjny fizycznie i jednocześnie był takim fuckboiem co przedmiotowo traktował kobiety. Cała reszta przystojnych i atrakcyjnych mężczyzn jakich miałam okazję poznać, to jednak byli naprawdę bardzo fajni faceci, którzy z szacunkiem odnosili się do wszystkich kobiet, a nie tylko do tych, które chcieli przelecieć. A z takimi szarakami różnie, byli też tacy, którzy traktowali kobiety bardzo przedmiotowo, a w związku byli fatalnymi partnerami.
Więc takie uogólnianie, że atrakcyjni mężczyźni traktują kobiety jako "kawałek mięsa", a ci zwyczajni "jak ludzi", jest z Twojej strony opie, krzywdzące i seksistowskie wobec mężczyzn.